Archive for the ‘zabawa w Internet’ Category

Cenzura w IDG aka “problemy z bazÄ… danych”

Sunday, May 13th, 2007

Znowu będę robił z igły widły.

JakiÅ› czas temu na Å‚amach salonik.internetstandard.pl można byÅ‚o przeczytać wpis o tytule “Plusy i minusy, 6 marca 2007″. Do minusów zostaÅ‚ zaliczony prowadzony przeze mnie serwis mojbiznes.pl:

I minusy:

- jest.in - co myślą o Tobie inni? Niestety raczej parada chamskich wpisów.
- Kolejne “tematyczne” klony Wykopu (MojBiznes.pl, Infoneo.pl).
- Netino.pl - polska internetowa wypożyczalnia i sklep z filmami. Miał wystartować w październiku 2006 r. 

Nie chce polemizować z autorem wpisu, bo negowanie czegoś, tylko dlatego, że jest klonem to negowanie 80% polskiego internetu, a innych zarzutów wobec MB tutaj nie widzę. Za klonowanie już przepraszałem.

Zamieściłem więc równie mało wyszukany komentarz, przyznając minusa autorowi tego wpisu. Po jakimś czasie ów komentarz zniknął ze strony. Wystosowałem więc zapytanie, dlaczego komentarz został usunięty. Odopowiedź przedstawiam poniżej:

Panie Krzysztofie,

Nie przypominam sobie bym usuwał jakikolwiek komentarz pod tym wpisem. W ogóle - komentarze usuwamy tylko wtedy, gdy nie zawierają żadnej treści (ciąg bezsensownych znaków, spam) lub zawierają treści niezgodne z polskim prawem. Jeśli są przekleństwa - to je wycinamy, ale resztę komentarza zostawiamy.

Być może wystąpiły problemy z naszą bazą danych, bo to już kolejny sygnał, że zniknął jakiś komentarz. Gdyby mógł mi Pan podać informację, kiedy dokładnie (data, godziny dnia) był zamieszczony komentarz spróbuję go przywrócić (muszę odszkuać w bazie komentarzy). Jeśli nie - proszę po prostu skomentować na nowo i przepraszam za zaistniałe problemy.

Pozdrawiam,

Piotr Zalewski,
http://www.internetstandard.pl
tel. (022) 321-78-39
kom. 0-662-287-839

Pozostaje się tylko dowiedzieć jakiego to silnika bazo-danowego używa ich serwis i raz na zawsze go przekreślić. Są takie co gubią rekordy, a potem można je przywrócić ? Oczywiście, czepiam się. Pan Piotr mógł przecież użyć skrótu myślowego i miał na myśli nie bazę danych ale cały ich system. A może lepiej jest zwalić winę na ciało obce niż szukać minusów u siebie ?

Jak Google zwalcza stat.pl

Wednesday, April 18th, 2007

Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że moja teoria jest mocno naciągana, a wręcz spiskowa i niewiarygodna.

Odkryłem właśnie, że emisja reklam w AdWords dla serwisu magoo.pl została jakiś czas temu zablokowana. Powód jest następujący.

No Pop-ups

  • We do not allow links to landing pages that generate pop-ups when users enter or leave your landing page. We consider a pop-up to be any window, regardless of content, that opens in addition to the original window.

Tymczasem magoo.pl żadnych popupów nikomu nie serwuje, bo nie czynię drugiemu co mi jest nie miłe. Po chwili zastanowienia, doszedłem do wniosku, że może chodzić o popupy serwowane przez stat.pl, na stronach które używają ich darmowych usług. Zdarza się, że stat.pl wyświetla popupy zawierającej ankiety i nie ma możliwości wyłączenie tego przez użytkownika darmowej wersji statystyk.

Napisałem w tej sprawie maila do supportu Google Adwords i zobaczymy jak się sprawa potoczy. W ostateczności zrezygnuję ze stat.pl. Jest przecież alternatywa w postaci Google Analytics, ale nie tak chyba Google chce walczyć z konkurencją ?

A oto treść mojej korespondencji z Google Support. Oczywiście dostałem standardową odpowiedź na tego typu problemów. W tym momencie muszę zrezygnować z darmowych statystyk stat.pl.

Witam,

Dziękujemy za Państwa wiadomość.

Google dba o wysoki standard jakości swych reklam.  Utrzymywanie wysokiego poziomu satysfakcji użytkowników zachęca ich do regularnego klikania Państwa reklam, co zwiększa zwrot kosztów inwestycji.

Google definiuje okna pop-up jako każde okno, bez względu na treść, które jest otwierane oprócz oryginalnego okna.  Zasady Google nie zezwalają na wyświetlanie jakichkolwiek okien pop-up użytkownikom otwierającym lub opuszczającym witrynę. Z naszego doświadczenia wynika, że obecność okien pop-up zniechęca użytkowników do klikania reklam, ponieważ powoduje ona, że proces wyszukiwania jest mniej wydajny i daje mniej trafne wyniki.

Nasze zasady dotyczące okien pop-up dostępne są pod następującym adresem URL: https://adwords.google.pl/select/guidelines.html#links

Mamy nadzieję, że usuną Państwo okno pop-up z witryny lub umieszczą Państwo w reklamie link do innej strony internetowej, zgodnej z naszymi zasadami. Po dokonaniu stosownych zmian należy ponownie zgłosić reklamę, wykonując procedurę przedstawioną na stronie https://adwords.google.com/support/bin/answer.py?answer=6273&hl=pl. Specjaliści z zespołu AdWords sprawdzą wówczas ponownie Państwa reklamę. Chętnie zaczniemy wyświetlać Państwa reklamę, gdy będzie zgodna z naszymi wymogami.

W przypadku dalszych pytań lub wątpliwości prosimy o wejście na stronę naszego Centrum Pomocy https://adwords.google.com/support/?hl=pl, gdzie znajdują się odpowiedzi na pytania dotyczące programu AdWords.

Z poważaniem

Lilianna
Zespół Google AdWords

Google Ireland Ltd.
Gordon House
Barrow Street
Dublin 4
Ireland

Registered in Dublin, Ireland
Registration Number: 368047

Original Message Follows:
————————
From: kg@desktop.pl
Subject: Blokada emisji reklam
Date: Tue, 17 Apr 2007 16:45:24 -0700

Witam, dostałem (a właściwie nie dostałem, tylko sam odkryłem) informację, że emisja moich reklam została zablokowana. Powód jest taki:
Disapproval reason(s)
• Pop-Up

Moj serwis (magoo.pl) nie generuje ZADNYCH popupow. Jedyny popup jaki mogl miec miejsce, to popup generowany przez serwis stat.pl i dotyczy on badan internetu oraz innych ankiet, ktore stat.pl przeprowadza w serwisach korzystajacych z ich uslug

Jesli jest taka koniecznosc, to zrezygnuje ze stat.pl. Chociaz ktos moglby powiedziec, ze wymuszajac to, promujecie swoj konkurecyjny produkt Google Analytics

Pozdrawiam

topic: cant_see
Source: cuf
AdsUserLocale: pl
Name: Krzysztof Gibek
Customer_ID:
Language: pl
AdWords_Email:

Czas, który minął został (dobrze) wykorzystany - plany na 2007

Tuesday, January 30th, 2007

Sporo czasu minęło od mojego ostatniego wpisu tutaj. Zapomniałem w ogóle, że ten blog istnieje. Pamiętałem tylko, że istnieją dwa inne blogi: www.magoo.pl/blog oraz www.mojbiznes.pl/blog, a dojdą niebawem dwa następne (o tym na końcu). Przypomniała mi Kira, która widać przypadkiem się na niego natknęła.

Pół roku temu odgrażałem się światu, że stworzę kolejny klon z serii digg.com i słowa dotrzymałem. Wiem, nie nadaję się na polityka. Co zyskał polski internet przez pojawienie się mojbiznes.pl ? Nie mi to oceniać, ale patrząc na statystyki mam wrażenie, że serwis na coś się komuś przydaje. Mam wiele pomysłów na jego dalszy rozwój, ale bywa, że mam związane ręce.

Znane i lubiane magoo.pl znalazło inwestora. Pozwoli to na modernizację serwisu i włączenie go w nurt gospodarki kapitalistycznej. Czy oznacza to pierwsze zyski ? Możliwe. Pewne jest tylko to, że oznacza gigantyczną pracę jaką muszę wykonać. Czasem dużo prościej jest zbudować coś od zera niż dokonać istotnych zmian w żyjącym już organizmie. Ale płacę frycowe za brak doświadczenia na krajowym poletku e-commerce.

Jak już zapowiadałem, mojbiznes.pl będzie mieć siostrę. Na razie to tyle, co mogę powiedzieć o tym projekcie. Liczymy z Tumem na gorące przyjęcie, za 2-3 miesiące.

Marzy mi się też podbój USA i chyba mam asa w rękawie. Obiecuje wyciągnąć go jeszcze w tym roku.

Dla porządku chciałbym zaznaczyć, że od lipca 2006 przebywam na wygnaniu w mieście Płock, gdzie wspieram bezpieczeństwo energetyczne kraju. Praca o tyle ciekawa, co motywująca, by kiedyś z tych projektów wyklarowała się sytuacja, w której nie będę musiał już tego robić. I tym skomplikowanym zdaniem żegnam się na następne pół roku. Chyba, że ktoś mi znowu przypomni, że blogi zakłada się głownie, by w nich (regularnie) pisać :)

web 2.0, 3.0, 3.14, a nawet 5.27

Sunday, April 30th, 2006

Na początku wydawało mi się, że hasło web 2.0 to pusty frazes. Dzisiaj nie jestem już tego taki pewien. W ramach walki z własną ignorancją przyjrzałem się trochę temu zjawisku. Doceniam potrzebę stosowania XHTML i CSS. Doceniam AJAX.

W Google widzÄ™ pewne zagrożenie. Jestem online ok. 10 lat. PamiÄ™tam czasy FidoNet oraz modemów 14400 (i 9600 też, 2400 nie miaÅ‚em) oraz darmowe hostowania stron na Polbox’ie. W tamtych czasach Internet (Polski szczególnie) byÅ‚ bardziej “techniczny”, a mniej “biznesowy”. Dzisiaj jest inaczej. Wielu ludzi w Polsce wychodzi z zaÅ‚ożenia, że jeÅ›li czegoÅ› nie znajdÄ… w google.pl to, to coÅ› nie istnieje. Amerykanie znajÄ… jeszcze yahoo.com, bo o altavista.com juz pewnie zapomnieli.

PowstaÅ‚y takie branże jak SEO, gdzie ludzie dzielÄ… siÄ™ na tych, którzy “już prawie wiedzÄ…” jak dziaÅ‚a Google i na tych, którzy udajÄ…, że wiedzÄ… jak dziaÅ‚a. Niektóre strony powstajÄ… tylko i wyłącznie dlatego, by mieć taki, a nie inny PR. PR jest dziÅ› dobrem cennym. Mimo iż nikt, go na oczy nie widziaÅ‚ i jest tylko wynikiem matematycznego wzoru. Ale sÄ… tacy, dla których jest on komponentem caÅ‚kiem realnych dochodów. DziÅ› stronÄ™ tworzy siÄ™, by dobrze “wypaść” w Google, a nie dlatego by wnieść coÅ› ciekawego w dorobek ludzkoÅ›ci. MiÅ‚oÅ›nicy teorii spiskowych wiedzÄ… doskonale, że dziÅ› rzÄ…dzi informacja. A kto jest jej najwiÄ™kszym dilerem (z dnia na dzieÅ„ coraz wiÄ™kszym, dziÄ™ki nam) ? Wcale nie Microsoft. Co bÄ™dzie, gdy Google Earth nie pokaże jakiegoÅ› kraju ? To znaczy, że on przestaÅ‚ istnieć ?

Dlatego, inicjatywy web 2.0 są ważne. Pozwalają prowadzić odrobinę ładu w szumie informacyjnym. Oddają władzę nad contentem w ręce ludu, a wyłączają z niej bezduszne algorytmy. Za jakiś czas będziemy zastanawiać się, czy to na pewno wyszło nam na dobre.

Co mnie irytuje w web 2.0 ? To, że tworzÄ… siÄ™ ortodoksyjne kółka wzajemnej adoracji (lub hate’ingu). Czytam sobie dyskusje, gdzie wÄ…tkiem przewodnim jest problem “czy jeÅ›li coÅ› nie używa AJAX to zasÅ‚uguje na miano web 2.0″, “serwis A jest lepszy od B, bo A waliduje siÄ™ na Strict, a B tylko na Transitional”, “Czy używanie atrybutu accesskey nie ingeruje zbytnio w czyjÄ…Å› prywatność”.

Rozumiem potrzebę unifikacji i formalizacji pewnych zjawisk. To upraszcza komunikację. Jeśli dziś powiem, że razem z kolegą zabieramy się za serwis web 2.0 to nie muszę dodawać, że będzie w XHTML, content dostarczą użytkownicy, a AJAX ‘odświeży’ nam zawartość strony. Wypadało, by jeszcze dodać, że będzie innowacyjny i naprawdę potrzebny…, chyba że dziś największą potrzebą jest „współczynnik konwersji�.