Archive for the ‘Używam’ Category

Evernote - narzędzie do walki z czasem

Saturday, May 2nd, 2009

Długo nic nowego nie zamieszczałem na blogu. Powody są tak prozaiczne, że nie warto o nich wspominać. Na usprawiedliwienie mam do zaprezentowania http://www.pstro.pl Czyli wspólny projekt mój i Maćka. To z pewnością nie jest ostatni raz, gdy o nim piszę, ale dziś chciałbym tylko polecieć Wam kilka artykułów na jego temat i gorąco zaprosić do testowania.

W zamian za Wasze pierwsze recenzje napisane na pstro mam dla Was informację o genialnym programie, który zwiększy waszą produktywność i pozwoli poczynić ogromne oszczędności Waszego czasu.

Chodzi o Evernote, program, przez który, jak głosi plotka Google zamknął jeden ze swoich projektów - Notepad.

Evernote jest wspaniałym programem do sporządzania i zarządzania notatkami. Doskonale integruje się z systemem operacyjnym, dzięki czemu jest zawsze pod ręką. Dane przechowywane są na serwerze, więc mamy do nich uniwersalny dostęp i możliwość synchronizacji pomiędzy różnymi urządzeniami.

Nie o samym Evernote jest jednak ten post, a o sposobie, w jakim ja go wykorzystuję. Pamiętacie mój post o produktywności, gdzie mówiłem, że nigdy nie czytam artykułów na WWW, tylko zbieram je do paczki, drukuje i czytam Np. W środkach komunikacji miejskiej? Od momentu poznania Evernote nie jestem już zagrożeniem dla lasów, a przy tym da się zaoszczędzić parę groszy.

Jak to działa?

Evernote posiada bardzo przyjemną integrację z FireFoxem. Wystarczy jedno kliknięcie, by zaznaczona treść znalazła się w Evernote i to razem z formatowaniem tekstu i zdjęciami. Zalecam kopiowanie wersji “do wydruk” ze względu na lepszą czytelność, brak reklam, niezwiązanych z tematem linków, itp.

Zaznaczamy tekst w FireFoxie i wrzucamy go do Evernote

Co się dzieje po tym kliknięciu? Zawartość artykułu umieszczana jest na naszym koncie

en_2

Mamy do niej dostęp z każdego urządzenia współpracującego z Evernote, Np naszego PDA.

Przegląd notatek na PDA Wbrew pozorom czytanie na PDA nie jest kłopotliwe

Brzmi to trochę kuriozalnie, ale Evernote służy mi za mobilną, offline’ową przeglądarkę internetową, dzięki której czytam wtedy, gdy naprawdę nie mam nic odpowiedniejszego do roboty i w niczym mi to nie przeszkadza.

Odpowiedzialne drukowanie

Tuesday, November 25th, 2008

W poprzednim poście pisałem, że sporo rzeczy drukuję i czytam podczas przejazdów. Motylanogha - znajomy z blipa podsunął mi właśnie link do świetnego wynalazku, który optymalizuje drukowanie dokumentów pozwalając zaoszczędzić nie tylko pieniądze, ale również chroni nasze środowisko. Polecam tutorial.

Przy okazji www.printgreener.com pozwala również na “drukowanie” dokumentów do formatu PDF.

Zmora komentowania na blogach

Thursday, May 22nd, 2008

…przynajmniej moja - to brak powiadomienia o nowych komentarzach w wątkach, gdzie biorę udział w dyskusji.

Absurdalne wydaje się ręczne sprawdzanie co parę godzin, czy mój komentarz uzyskał jakiś follow up. Po pewnym czasie mi się to nudzi i np. za 3 miesiąc przypadkiem odkrywam, że dyskusja w której brałem kiedyś udział rozwinęła się w taki a nie inny sposób.

Prostym rozwiązaniem jest np, zastosowanie WordPressowego pluginu: CommentMailer24

Teraz wystarczy, że pod komentarzem zaznaczycie jeden checkbox:

ASUS EEE - pierwszy kontakt

Thursday, February 14th, 2008

Długo wahałem się przed podjęciem decyzji o zakupie jednego z najmniejszych laptopów na świecie. Chociaż to już chyba nie laptop. Jest na to osobna kategoria zwana Subnotebook, a niektórzy mówią też UMPC.

Przez cały czas szukałem jakiegoś zastosowania w moich życiu dla tego urządzenia i do dziś mi się to nie udało. Zdecydowała zwykła ciekawość, czy tego typu urządzenia mają rację bytu.

Przedstawiam moje bardzo subiektywne zestawienie wad i zalet po kilku godzinach użytkowania.

 

Plusy:

  • Wydajność. Windows XP działa bardzo fajnie i stabilnie na podstawowej konfiguracji z 512 MB RAM. ASUS pozostawia nam jeszcze pewną rezerwę mocy, gdyż zainstalowany procesor może być maksymalnie taktowany na 900 MHZ, a wykorzystywane jest tylko 630 MHZ. Dodatkowo możemy dorzucić do 2GB RAMu
  • Gabaryty i waga. Ten komputera nie zajmuje powierzchni i nic nie waży. Na dodatek nie robi żadnego hałasu. Nie dam głowy, ale wydaje mi się, że nie ma nawet wentylatora. Dysku też praktycznie nie słychać, bo ASUS ma dysk krzemowy.
  • To pełnowartościowy komputer PC. Jak podłączymy zewnętrzny monitor, klawiaturę i mysz to można na nim normalnie pracować
  • Teoretyczny czas pracy na bateriach to 3,5h
  • Możliwość rozbudowy pojemności przy pomocy kart SD i nośników USB. Można tam również trzymać całe systemy operacyjne

 
Minusy:

  • Tragiczna klawiatura dla programisty. Nie da się na niej szybko pisać. Przynajmniej ja nie potrafię. Na myśl przychodzi mi klawiatura z Psion’a Revo, która była 2 razy mniejsza i na której można było bardzo wygodnie i szybko pisać. Różnica polegała na tym, że Psion miał klawiaturę, na której pisało się kciukami. Nigdy nie zamierzałem pisać tutaj programów, ale robić szybkie notatki. Może kilka dni treningu pozwoli mi na lepsze jej opanowanie.
  • Ekran. Wiem, że taki urok tego sprzętu, ale pozostawienie kilku centymetrów po bokach i nie wypełnienie ich ekranem jest sporym mankamentem. Przy tak małej przekątnej liczy się każda przestrzeń
  • Plany ASUSa co do następnego modelu. Powiększą ekran, ale nie zrobią go dotykowym. Ponoć badania mówią, że użytkownikom nie zależy na takiej funkcjonalności
  • Brak PCMCIA. Idealnie było by móc podłączyć tutaj modem 3G. Oczywiście można przez USB, tylko że taki modem kosztuje 50% ceny komputera. Chociaż na Wikipedii piszą, że ma jeden wolny slot PCI Express Mini Card pod maską

 
Ciekawostki:

  • Wbudowany, 4 GB dysk twardy pomieści Windows XP i jeszcze z 1,5 GB zostanie
  • Po ściągnięciu specjalnych driverów możemy uruchomić rozdzielczość 1024×768.
  • World of Warcraft działa na EEE http://www.ultramobilegeek.com/2008/02/wow-eee-wowie.html
  • na Ebay’u można znaleźć zmodyfikowane wersje, które posiadają ekrany dotykowe. Na YouTube są instrukcje jak samemu dokonać modyfikacji

 

ASUS EEE to komputer, który warto mieć, jakkolwiek głupio to brzmi. U mnie wyzwala on endorfinę, co w połączeniu z niezbyt wygórowaną ceną czyni z niego gadget o wiele bardziej użyteczny niż jakiś tam iPhone. Słyszałem kiedyś, że dziewczyny lecą na facetów, którzy mają szczeniaka. ASUS EEE to właśnie taki szczeniak, który nigdy nie urośnie.

Blueconnect - Era spamera

Wednesday, May 9th, 2007

Pamiętacie pierwsze reklamy blue connect’a ? Śmiano się, że żeby złapać zasięg UTMS to trzeba było gimnastykować się mniej więcej tak samo jak koleś, który biegał w tej reklamie.

Na dzień dzisiejszy, w Płocku nadal nie ma UMTS, ale pisać maile na EDGE też można…. było….kiedyś….

Jakiś czas temu zaorałem desktop.pl i przeniosłem domenę na www.dreamhost.com. Dużo złego usłyszycie w sieci na temat DH. Niektóre rzeczy to niestety prawda. W ciągu dwóch miesięcy użytkowania doświadczyłem dwóch awarii, podczas których zginęło mi kilka listów. Dysk im się skończył na jednym ze 1500 serwerów i akurat na tym moim. A co będzie gdy zacznę hostować tam jakiś projekt WWW ?

Ale nie DH dziś się dostanie. Dostanie się Ścierze GSM.

Outlook przywitał mnie dziś komunikatem:

Twoja wiadomość nie dotarła do niektórych lub do wszystkich adresatów.

Temat: R: przejrzec projekty
Wysłano: 2007-05-08 09:41

Następujący adresaci nie są osiągalni:

‘kg@desktop.pl’ w dniu 2007-05-08 09:42
554 Service unavailable; Client host [213.158.196.67] blocked using xbl.dnsbl; http://www.spamhaus.org/query/bl?ip=213.158.196.67

Reasumując, nie mogę wysyłać maili przez SMTP, bo ktoś używa IPków Blue Connect do spamowania. Jak to w ogóle jest możliwe, że Era nie radzi sobie z tym problemem ? Przecież to nie jest publiczny dialup, gdzie każdy może anonimowo nabroić, to są usługi abonamentowe, na imię, nazwisko, NIP i REGON. Można łatwo wyłapać i zastrzelić winnego. Zwłaszcza, że jak widać adres IP był już z tej listy raz usuwany, więc ERA musi mieć świadomość problemu.

Chyba, że jak pokazuje nam http://www.ip2location.com/213.158.196.67 adres ten wykorzystywany jest też przez Heyah i każdy kto kupi zdrapkę za 10 zł, może mi …. zablokować wysyłanie maili. Efekt motyla po prostu.