Dzisiaj przedstawiam Wam zespół, który już niestety nie istnieje, wydał tylko jedną płytę w 1997 roku, która moim zdaniem jest genialna.
Gratka dla miłośników trip-hopu i nie tylko. Mowa o brytyjskim zespole Mono i ich albumie Formica Blues
Zespół odkopałem dzięki mixtape’om E_B_A, o których już pisałem. Gdyby ktoś miał problem ze zdobyciem całej płyty Mono, służę pomocą.
Przy okazji zapisałem się (wreszcie) do last.fm (tu propsa bierze Tumaniac). Tutaj macie mój profil i gorąco zachęcam do rejestracji oraz ściągnięcia małego, niewinnego programu, który monitoruje Wasze WinAmpy i Foobary, informując Waszych znajomych o tym czego aktualnie słuchacie. Na blogu pojawił się również widget tej serwisu. Teraz możecie śledzić czym katuje uszy sąsiadów
“Alexander Bard w przeszłości współtworzył legendarny gejowski zespół Army of Lovers, uczynił ze Szwecji potęgę w świecie muzyki popowej, występował jako drag queen i walczył z AIDS. Obecnie pisze książki filozoficzne, propaguje Zoroastrianizm i gra w elektro-popowym trio Bodies Without Organs.”
Bard mówi coś takiego i ja chciałbym się pod tym podpisać. Zaznaczyłem sformułowania, które uważam za kluczowe i mam nadzieję, że Wy również je podzielacie.
“Żyjemy w czasach zmiany, więc również wielkich eksperymentów. Ja sam budzę się rano, piję kawę, a później staram się zrobić coś, żeby dzień był przyjemny. Nigdy nie robię wielkich planów. I myślę, że większość kreatywnych ludzi dzisiaj podobnie jak ja robi równocześnie wiele różnych rzeczy. Przynajmniej jedna z nich pozwala im zarobić na utrzymanie, ale robią wszystko przede wszystkim dla zabawy. Nie twierdzę, że pieniądze w ogóle nie są ważne, ale istnieją stany pośrednie pomiędzy całkowitym brakiem pieniędzy i posiadaniem dużych pieniędzy. Każdy nadal oczekuje jakiegoś standardu życia - mieszkania, komputera, jedzenia i telefonu komórkowego? Ale to już nie kapitalizm, w którym chodziło o bycie jak najbogatszym. Dziś raczej chodzi o to, żeby wymyślić własny sposób na życie i być twórczym. To zapewnia znacznie wyższy status niż bogactwo.”
Baby you understand me now
If sometimes you see I’m mad
Doncha know that no one alive can always be an angel?
When everything goes wrong you see some bad
Well I’m just a soul whose intentions are good
Oh Lord, please don’t let me be misunderstood
Płytę TPWC czyli Sokoł f. Pono znają już pewnie wszyscy, którzy powinni. Moje osobiste zdanie jest taki, że Sokół nie wytrzymał presji jaka ciąży na nim od lat, czyli powszechnego oczekiwania, że nagra solo, które stanie się klasykiem. Solo nie nagrał, bo na płytę zaprosił Pona. Sokół to dla mnie klasa sama w sobie, a Pono to po prostu poprawny raper, który jest tutaj w charakterze wymówki. Panie Wojtku, Pan się nie boi, tylko nagra to solo i ucieszy kilka osób.
Dla mnie najciekawsze jest to czego na samej płycie nie ma, czyli remiks singla z gościnnym udziałem Braha. Bartek to osoba z którą nagrywałem jeszcze w roku 2000, czyli w czasach jak w ogóle jeszcze coś nagrywałem. Człowiek obdarzony ogromnym talentem jeśli chodzi o flow i zdolności producenckie. Tym większa szkoda, że w remiksie wykorzystano jedynie jego zwrotkę, a nie bit jego autorstwa.
Przy okazji chciałbym przypomnieć, że Brahu nagrał w ubiegłym roku album "Wchodzę do gry", o którym jeśli nie słyszałeś to wyłącznie z winy wytwórni, która go wydała. Poniżej singiel z tej płyty. Stawiam piwo, temu kto mnie na tym video znajdzie Rzadko się zdarza, żebym zgadzał się z wyborem artysty lub/i wytwórni co do singla promującego płytę. Nie inaczej jest w tym przypadku. "Wchodzę do gry" zawiera utwory, które przysporzyły by Brahowi większą popularność, jak chociażby "Miejska giełda" z gościnnym udziałem RDW i Peji Utworu tego można posłuchać tutaj.
O zespole Radio Bagdad nie mogę wiele powiedzieć, po za tym, że wydali w ubiegłym roku płytę "Słodkie koktajle Mołotowa" i tym, że na tej płycie mam pozdrowienia. Po prostu na tej muzyce się nie znam, ale z tego co widzę album spotkał się z pozytywnym odbiorem. Swoją drogą, pozdrowienia na płycie to niezły patent na zwiększenie sprzedaży, bo ową płytę musiałem nabyć dla zaspokojenia własnej próżności. To co na pewno mogę powiedzieć o nich dobrego to, to że mają fajne teledyski.
Na zakończenie prawdziwa perełka jeśli chodzi o hiphopowe nielegale 2007. Płyta Niczym Kru z Sopotu - "Kumasz Kminisz Czaisz" do ściągnięcia tutaj
Powraca legendarny #thaclan. Powraca to za dużo powiedziane, bo czasy z przed 10 lat już nie powrócą, ale kilka osób przypomniało sobie o tych dziejach i powołaliśmy do życia wspólny blog thaclan.blogspot.com
#thaclan był kanałem w sieci IRCNet, który swoją działalność rozpoczął w roku 1997, czyli w czasach “pierwszych Moro” i w ogóle wszystkiego co było pierwsze w polskim rapie.
Kto wie, może kiedyś wspólnie wystartujemy w wyborach parlamentarnych, założymy fundację, a może po prostu spotkamy się po latach, co będzie pewnie nie lada wyczynem.
Jedyne radio którego słucham od pół roku, czyli smoothbeats.com przypomniało mi niedawno płytę Connected grupy Foreign Exchange. Jest to materiał z roku 2004 i niestety jedyny jaki nagrali holenderski producent Nicolay i amerykański raper Phonte.
Co jest takiego porażającego (modne dziś słowo) w tej płycie ? A no to:
The members of Foreign Exchange have never held a telephone conversation: never met face to face. That’s right. Breaking the current barriers set up between music and geography, The Foreign Exchange conceptualized, conceived and completed Connected by means of instant messenger and the world wide web. (www.okayplayer.com/nowhearthis/nowhearthisForeignExchange1.htm)
Informacja mało istotna, gdyby nie fakt, że to doskonała płyta !
Amy Winehouse To jedna z tych artystek (nie lubię tego słowa), której płyta “Back to Black” od dłuższego czasu nie schodzi z pamięci mojego iIriver’a H10. Jej płyta ma doskonale brzmienie i aranżację. Sama Amy wydaje się być fascynująca kobietą, z mnóstwem problemów, a przede wszystkim tym alkoholowym.
Czym budzi kontrowersje ?
Winehouse has a number of “old school” tattoos of naked women on her body. When asked about them, she was quoted as saying “I like pin-up girls. I’m more of a boy than a girl. I’m not a lesbian, though — not before a sambuca anyway
When questioned during an interview about being violent when drunk, Winehouse responded “I have a really good time some nights, but then I push it over the edge and ruin my boyfriend’s night. I’m an ugly dickhead drunk, I really am
Z blisko 2 letnim opóźnieniem oddaje dzisiaj do Waszej dyspozycji dwu częściowy mixtape z serii tych niezmiernych. Jednocześnie przypominam, że wyżej wspomniane mixtapy nie mają nic wspólnego z definicją mixtapu. Są to po prostu kawałki zebrane przeze mnie w jedną kompilację. Tracklista jak zwykle zaskakująca. Komentarze na temat wyboru są mile widziane.