Archive for the ‘Kupiłem’ Category

ASUS EEE - pierwszy kontakt

Thursday, February 14th, 2008

Długo wahałem się przed podjęciem decyzji o zakupie jednego z najmniejszych laptopów na świecie. Chociaż to już chyba nie laptop. Jest na to osobna kategoria zwana Subnotebook, a niektórzy mówią też UMPC.

Przez cały czas szukałem jakiegoś zastosowania w moich życiu dla tego urządzenia i do dziś mi się to nie udało. Zdecydowała zwykła ciekawość, czy tego typu urządzenia mają rację bytu.

Przedstawiam moje bardzo subiektywne zestawienie wad i zalet po kilku godzinach użytkowania.

 

Plusy:

  • Wydajność. Windows XP działa bardzo fajnie i stabilnie na podstawowej konfiguracji z 512 MB RAM. ASUS pozostawia nam jeszcze pewną rezerwę mocy, gdyż zainstalowany procesor może być maksymalnie taktowany na 900 MHZ, a wykorzystywane jest tylko 630 MHZ. Dodatkowo możemy dorzucić do 2GB RAMu
  • Gabaryty i waga. Ten komputera nie zajmuje powierzchni i nic nie waży. Na dodatek nie robi żadnego hałasu. Nie dam głowy, ale wydaje mi się, że nie ma nawet wentylatora. Dysku też praktycznie nie słychać, bo ASUS ma dysk krzemowy.
  • To pełnowartościowy komputer PC. Jak podłączymy zewnętrzny monitor, klawiaturę i mysz to można na nim normalnie pracować
  • Teoretyczny czas pracy na bateriach to 3,5h
  • Możliwość rozbudowy pojemności przy pomocy kart SD i nośników USB. Można tam również trzymać całe systemy operacyjne

 
Minusy:

  • Tragiczna klawiatura dla programisty. Nie da się na niej szybko pisać. Przynajmniej ja nie potrafię. Na myśl przychodzi mi klawiatura z Psion’a Revo, która była 2 razy mniejsza i na której można było bardzo wygodnie i szybko pisać. Różnica polegała na tym, że Psion miał klawiaturę, na której pisało się kciukami. Nigdy nie zamierzałem pisać tutaj programów, ale robić szybkie notatki. Może kilka dni treningu pozwoli mi na lepsze jej opanowanie.
  • Ekran. Wiem, że taki urok tego sprzętu, ale pozostawienie kilku centymetrów po bokach i nie wypełnienie ich ekranem jest sporym mankamentem. Przy tak małej przekątnej liczy się każda przestrzeń
  • Plany ASUSa co do następnego modelu. Powiększą ekran, ale nie zrobią go dotykowym. Ponoć badania mówią, że użytkownikom nie zależy na takiej funkcjonalności
  • Brak PCMCIA. Idealnie było by móc podłączyć tutaj modem 3G. Oczywiście można przez USB, tylko że taki modem kosztuje 50% ceny komputera. Chociaż na Wikipedii piszą, że ma jeden wolny slot PCI Express Mini Card pod maską

 
Ciekawostki:

  • Wbudowany, 4 GB dysk twardy pomieści Windows XP i jeszcze z 1,5 GB zostanie
  • Po ściągnięciu specjalnych driverów możemy uruchomić rozdzielczość 1024×768.
  • World of Warcraft działa na EEE http://www.ultramobilegeek.com/2008/02/wow-eee-wowie.html
  • na Ebay’u można znaleźć zmodyfikowane wersje, które posiadają ekrany dotykowe. Na YouTube są instrukcje jak samemu dokonać modyfikacji

 

ASUS EEE to komputer, który warto mieć, jakkolwiek głupio to brzmi. U mnie wyzwala on endorfinę, co w połączeniu z niezbyt wygórowaną ceną czyni z niego gadget o wiele bardziej użyteczny niż jakiś tam iPhone. Słyszałem kiedyś, że dziewczyny lecą na facetów, którzy mają szczeniaka. ASUS EEE to właśnie taki szczeniak, który nigdy nie urośnie.

Prenumerata koszulek

Thursday, May 31st, 2007

Wszystkich zwolenników stylu no-logo, oryginalności i unikatowości powinna zainteresować usługa jaką oferuje serwis threadless.com.

Polega ona mniej więcej na zaprenumerowaniu 12 koszulek, które przesyłane będą do Was pocztą, raz w miesiącu. Wzory koszulek projektowane są przez użytkowników serwisu. Koszulek sprzedawanych w ten sposó nie można nabyć inną drogą, a wzory wybierane są przez załogę serwisu. Dochodzi więc dodatkowy element niespodzianki.

Polskich odbiorców zainteresuje z pewnością cena, która moim zdaniem jest bardzo przyzwoita. Prenumerata (razem z kosztami przesyłek do Polski) to 250 USD, czyli ok. 700 zł co daje przystępną cenę ok. 59zł za koszulkę.

Bliższe informacje na temat tej usługi znajdziecie tutaj

Ja rok temu zamówiłem sobie (jeszcze bez udziału w tym programie) taki wzór. Do dziś stanowi dla mnie niedościgniony wzorzec absurdu :)

zoom.gif

Gryzoń gryzoniowi nie równy

Monday, April 16th, 2007

Logitech VX Revolution Laser Notebook Mouse

sb.jpg

Niby taka sobie zbajerowana myszka. A jednak ! Warta jest każdej złotówki. W sklepie, pod podanym linkiem wcale nie jest najtańsza. W sklepie na literę K. razem z przesyłką kosztuje 257.90.

Plusy dodatnie:

  •  Laser - nie wymaga podkładki
  • Schowek na nadajnik USB w obudowie myszki
  • Kułeczko kręci się jak ruleta, na dodatek można ustawić jego opór
  • Jeden duży paluszek jako zasilanie. Zawsze lepszy jeden niż dwa

Plusów ujemnych na razie nie stwierdziłem.

U nas prawie jak w USA

Saturday, April 14th, 2007

Każde dziecko w tym kraju wie jaką ważną funkcję pełni słowo “prawie”.

Co jakiś czas wpadam w szał wydawania pieniędzy przez internet. 2 miesiące temu były to klocki LEGO, a niedawno skutecznie odwiedziłem sklep ughh.com. Moją kartę kredytową skrzywdziłem w następujący sposób:

ughh.png

Jak widać zakupiłem 10 płyt, za łączną kwotę 146,73 USD, to daje średnią 14,68 USD na płytę, czyli ok 41 zł na płytę. Kosztów przesyłki nie liczę. Dużo? Może, ale trzeba brać pod uwagę, że niektóre płyty są podwójne, a niektóre zawierają nawet po 2 CD bonusowe + gratisy.

Łącznie dostałem 18 płyt CD !. To wychodzi 8,15 USD na płytę, czyli jedną płyta z USA kosztowała mnie 22,82 zł. Słabo ?

Dla porównania kupowałem niedawno nowych Eldo i Łonę i zapłaciłem za 2 CD 60zł !

To teraz porównajmy proszę płace w USA i płace w Polsce i dalej żyjmy w przeświadczeniu, że jest u nas fajnie, bo tanio.

Taka paczuszka, z dawką rewelacyjnego brzmienia to przyjemność, która będę chyba częściej praktykował.

dsc01699.JPG