Archive for the ‘Inne’ Category

Nie wystarczy mieć kontakty. Trzeba umieć je wykorzystać

Saturday, March 8th, 2008

Chciałbym polecić wszystkim moim szanownym znajomym świetny artykuł na blogu Alexa Barszczewskiego. Dla mnie i dla niektórych z Was poruszane tam kwestie są więcej niż oczywiste, ale ile na co dzień mamy przypadków wypaczania istotny Networkingu i braku umiejętnego gospodarowania kontaktami.

Nie przypadkowo umieszczam ten w wpis w kategorii „Inwestowanie” Kontakty (jak i nie które przedsięwzięcia) maja wymiar ponad finansowy, ale często pozwalają nam osiągnąć nasze zawodowe zamierzenia.

Przekonałem się tym, gdy zmuszony byłem szukać na zewnątrz pomocy przy prowadzeniu projektów i nadal, gdy poszukuję osoby do realizacji kolejnych pomysłów.

Tutaj można ściągnąć krótki poradnik w PDF, który powstał na bazie powyższego artykułu. Chociaż gorąco polecam przyjrzenie się również dyskusji, która wciąż toczy się na blogu.

A gdyby jutra miało nie być?

Tuesday, March 4th, 2008

Wszystkim narzekającym, zwalającym winę na innych, martwiącym się na zapas (do których mi czasem zdarza się należeć) polecam obejrzeć ten film:

 

 

 

Czy potrzebny jest jakiś komentarz?

Gdynia - ostatnie starcie

Wednesday, February 27th, 2008

W dniach od 29 lutego do 9 marca 2008 rozegra się finałowa bitwa o obecności Gdyni na planszy międzynarodowego wydania gry Monopoly

Gdynia walczy o jedną z dwóch dzikich kart i ma największe szanse reprezentować nasz kraj w tej najbardziej znanej na świecie grze planszowej

Dlatego proszę Was o codzienne głosowanie (aż do 9 marca) na stronie:

http://monopolyworldvote.com/pl_PL/world

Trzeba użyć opcji "Zgłoś nominację swojego miasta!" i wpisać tam: Gdynia

Wyświetli się opcja "Gdynia, Poland" i trzeba na nią kliknąć. Powtarzać codziennie, do 9 marca

Gdyby ktoś miał trudności, tutaj znajduje się instrukcja:

http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/news.php?&id_news=26661

W razie pytań, proszę o kontakt

Pamiętajcie, że wygrywamy wszyscy i obstawiamy reprezentana naszego kraju. Niestety sympatycy Warszawy (która została zgłoszona przez organizatorów) nie popisali się. Nasza stolica zajmowała odległe miejsce zanim wyniki zostały utajnione. Możecie o tym przeczytać m.in tutaj: http://www.dziennik.pl/wydarzenia/article117362/Gdynia_lepsza_od_Warszawy.html

Miś ma się dobrze

Thursday, February 21st, 2008

Co trzeba zrobić, by usłyszeć dialog w stylu legendarnej, polskiej komedii ?

Wystarczy poszukać "fachowca od remontów" i spróbować namówić go do pracy przy generalnym remoncie 72m^2 mieszkania, na którym pewnie by trochę zarobił.

 

KG> To kiedy pan może przyjechać zrobić wycenę remontu? (byliśmy już umówieni, ale Pan fachowiec odwołał właśnie spotkanie)

F> No ja mam do pana teraz 50km i szkoda mi na paliwo, jechać specjalnie do pana, więc jak będę w okolicy …

KG> To wtedy pan do mnie zadzwoni….?

F>Nie, niech pan do mnie dzwoni to zobaczymy, czy będę w okolicy…

KG> No, ale tutaj praca na pana czeka…

F>… no ja przyjadę, wydam na paliwo, a Pan się potem rozmyśli…ja nawet do klientów nie oddzwianiam….

 

No i mamy raj i cud w jednym. Pan fachowiec gardzi 30 tysiącami złotych, bo ryzyko kosztów za przebycie 50km jest dla niej zbyt wielkie. Pewnie się przez moment czuje władcą wszechświata, bo roboty dookoła pełno. Ja mógłbym ten tydzien, dwa poczekać, ale czy chcielibyście zatrudnić kogoś z takim podejściem do klienta?

Gazety piszą, że fachowcy wracają już z UK, więc Pan Książę d/s remontów wróci z powrotem do pionu.

 

 

 

 

Powiadomienie na maila o nowych wpisach

Sunday, January 6th, 2008

…no właśnie zainstalowałem coś takiego za pośrednictwem feedburner.com

Wpisz swój email poniżej, a dostaniesz na maila powiadomienie o nowych wpisach na tym blogu

 

Wpisz swój adres email:

Delivered by FeedBurner

#thaclan

Wednesday, October 31st, 2007

Powraca legendarny #thaclan. Powraca to za dużo powiedziane, bo czasy z przed 10 lat już nie powrócą, ale kilka osób przypomniało sobie o tych dziejach i powołaliśmy do życia wspólny blog thaclan.blogspot.com

#thaclan był kanałem w sieci IRCNet, który swoją działalność rozpoczął w roku 1997, czyli w czasach “pierwszych Moro” i w ogóle wszystkiego co było pierwsze w polskim rapie.

Kto wie, może kiedyś wspólnie wystartujemy w wyborach parlamentarnych, założymy fundację, a może po prostu spotkamy się po latach, co będzie pewnie nie lada wyczynem.

Ja jako ekspert

Friday, October 5th, 2007

Ogłaszam konkurs na znalezienie jak największej ilości bzdur jakie “wypowiedziałem” w artykule dla Życia Warszawy. Nagroda do ustalenia

Artykuł znajduje się pod tym adresem: Przenośna pamięć z piosenką

MediaMarkt - królestwo idiotów

Tuesday, July 10th, 2007

Chciałem kupić nagrywarkę DVD z HD. Miałem konkretne wymagania, miała mieć port USB (którzy można jakoś sensownie wykorzystać), HDMI, itp, itd.

Nauczony poprzednimi doświadczeniami (kiedyś kupiłem w MM sprzęt, który w sklepie internetowym i tradycyjnym w Krakowie był o 400 zł tańszy) wybrałem się do tego kochającego idiotów miejsca, by urządzenia jedynie pooglądać.

Kwalifikujących się sprzętów było kilkanaście, opisy jak to w sklepie, niewiele mówią. Swoją droga dlaczego nie dają klientom swobodnego dostępu do instrukcji obsługi ?  Źle by to wyglądało na łańcuchu ?

Chciałem poprosić sprzedawcę o jakieś wskazówki pomocne w wyborze. Zwróciłem się z zapytaniem do źle opłacanego pracownika działu RTV Gdańskiego MM (któremu nawet nie pozwolono założyć związku zawodowego) o pomoc. Akurat, gdy podszedłem był on zajęty wciskaniem zestawu kina domowego podnieconemu (chyba wizytą w tym skansenie elektroniki) małżeństwu. Amplituner Yamahy to chyba dobry wybór (sam mam podobny), ale model proponowany przez Pana Sprzedawcę był na czasie parę lat temu - starszy od mojego. Przyznał on też, z rozbrajająca szczerością, że dołączony odtwarzacz DVD/DivX nie na wiele się przyda i lepiej od razu kupić dodatkowy, inny.  Kiedyś, w tym samym sklepie na pytanie do jednego ze sprzedawców “Który telefon może Pan polecić ?”, klient otrzymał odpowiedź “z czystym sumieniem, to żaden

Kiedy już udało mi się dojść do głosu przeprowadziłem następujący dialog:

- Chciałbym kupić Nagrywarkę DVD z HD….

- Tamten LG za 1100

- A czy mogę najpierw zadać pytanie, a potem mi Pan doradzi model ?

- No

- Żeby miał USB z możliwością swobodnego kopiowania, HDM…

- Tamten LG Z 1100, tylko on się nadaje

Nie było by w tym nic podejrzanego, gdyby nie znana i powszechnie stosowana praktyka wciskania klientom tzw. “pułkowników”, czyli towaru, który zbyt długo zalega w magazynie, a od zbycia, którego sprzedawca ma dodatkowy bonus. Liczba kartonów na stoisku wskazywała wyraźnie, że ów LG to jedna z ostatnich (albo ostatnia) sztuka i za wszelką cenę trzeba zlikwidować ten towar.

Sprzętu oczywiście tam nie kupiłem. W domu poczytałem instrukcje od kilku innych modeli obecnych tego dnia w MM i okazało się, że kilka z nich w większym stopniu spełnia moje oczekiwania, a ten sugerowany LG nie do końca.

Wnioski do samodzielnego opracowania

Od dziś jestem w “wersji do lizania”

Tuesday, May 8th, 2007

Jak się ma takie nazwisko jak moje, to można doznać swoistego uczucia unikatowości. W tych czasach to ponoć bezcenne.

Jak odkryli Internet to okazało się, że Gibków jest więcej, nie muszą być wcale rodziną, a jeden jeden ma nawet takie samo imię co ja i dobrze straszy zdjęciem oraz profilem www.goldenline.pl/krzysztof-gibek.

Dziś dowiedziałem się, że moje szacowne nazwisko zostało produktem marketingowym i trafiło do lodówek w całej Polsce

Dzięki firmie NESTLE możemy dowiedzieć się, że

GIBEK to kolejna nowość w lodowej rodzinie. Ten żelowy lód o smaku jabłkowym ma niezwykłe właściwości:, kiedy inne lody zaczynają się rozpuszczać i ciekną po patyczku GIBEK zamienia się w żelowego urwisa, który wygina się we wszystkie strony…..

lody_gibek.jpg

Trochę opadły mi ręce, bo doczekałem sie już nawet pierwszych oznak popularności

Pod tym adresem zbieram pomysły jak na tym można zarobić :)

—-

Mam już oficjalne stanowisko firmy NESTLE w tej bulwersującej społeczność Gibków sprawie. Jest ono dość wiarygodne i sensowne.

Szanowny Panie,

Dziękujemy za Pański e-mail z dnia 8 maja br. Z uwagą zapoznaliśmy się z zarzutami, które Pan stawia naszej firmie, uważamy je jednak za niesłuszne.

Znak GIBEK został wymyślony wraz z koncepcją marketingową jego używania przez osoby, które z całą pewnością nie znały Pana. W żaden sposób kontekst, w jakim jest on używany nie nawiązuje do Pana osobiście, czy też do Pańskiej działalności zawodowej. Znak ten powstał jako sympatyczne określenie dla lodów, które się nie łamią, lecz są elastyczne i wyginają się w różne strony. Źródłosłowem dla tego znaku było określenie “gibki”, które doskonale oddaje wspomniane wyżej właściwości przedmiotowego produktu.
W związku z powyższym pragniemy zapewnić, iż zbieżność brzmienia znaku towarowego naszych lodów i Pana nazwiska jest całkowicie przypadkowa. Owa zbieżność nie wpływa w żaden sposób na popyt naszych lodów, które cieszą się własną renomą u klientów, w szczególności dzieci, ze względu na swoje walory smakowe i inne pozytywne właściwości. Nasza firma nie czerpie zatem żadnych korzyści z faktu zbieżności nazwy lodów GIBEK z Pańskim nazwiskiem.

W świetle powyższych okoliczności zarzuty, dotyczące bezprawnego wykorzystania Pana nazwiska uważamy za bezpodstawne.

W razie konieczności udzielenia dodatkowych wyjaśnień w sprawie prosimy o kontakt. Z przyjemnością ich udzielimy tak szybko, jak to będzie możliwe.

Z poważaniem,

Iwona Zaczek
Public Relations Department
Nestlé Polska S.A.
tel.: 22 607 26 24

zor.desktop.pl 2001-2007

Monday, April 2nd, 2007

Dzisiaj odłączony od internetu został serwer zor.desktop.pl.

Służył mi i jeszcze paru osobom przez ładnych kilka lat. Sporo się dzięki niemu nauczyłem. Sporo straciłem czasu na walkę ze spamem i padami dysku, który był dużo starszy od samego serwera (WD 10GB - nie poddał się do końca) i doprowadzeniu systemu do używalności po kolejnych upgrade’ach Fedora Linux. Czasu mam niestety coraz mniej, a sam serwer w obliczu wszechobecnego hostingu stracił rację swojego bytu. Na co komu komputerek z PII 400Mhz i 196 MB Ram?

Oficjalna wersja jest jednak taka, że serwer został wyłączony z prądu, bo jego właściciel przejął się efektem cieplarnianym ;)