Archive for the ‘Inne’ Category

Cofamy się

Sunday, June 22nd, 2008

Małe spostrzeżenie na temat cudów, które miały nastać, a których wcale nie trzeba, by w Polsce żyło nam się lepiej.

W grudniu 2007 żeby wykreślić bank z hipoteki nieruchomości wystarczył odręczny wniosek zawierający 3 linie tekstu. Można go było sobie napisać w domu, w sądzie kupić jedynie znaczek i złożyć.

Dzisiaj w tym samym sądzie trzeba już wypełnić 4 stronicowy formularz, gdzie m.in. podajemy pełna nazwę banku, adres, regon, itp, itd

Powodem takiej zmiany jest informatyzacja ksiąg wieczystych w sądach. Będą one teraz przechowywane w postaci cyfrowej, więc potrzebna jest pełniejsza informacja jak również podanie jej w postaci sformalizowanej - stąd wypracowania petentów zastąpiono bezdusznym formularzem.

I można by powiedzieć, że to krok we właściwym kierunku, gdyby nie to, że przy okazji wykonano 2 kroki w kierunku przeciwnym. Cena wypisu z księgi wieczystej wzrosła z 6zł do 36zł! Informatyzacja kosztuje (ha ha)

Natomiast czas oczekiwania na dokonanie zmiany w księdze wieczystej wynosi tyle ile wynosił, czyli około pół roku w przypadku Sądu Rejonowego w Gdyni. Co to oznacza? Między innymi, to, że jeżeli nieruchomość finansuje się kredytem hipotecznym, to przez okres od zaciągnięcia kredytu do momentu wpisania przez sąd kredytodawcy do hipoteki, naliczana jest dodatkowa miesięczna opłata wynosząca nawet do kilkuset złotych (ubezpieczenie pomostowe - zależnie od kwoty kredytu i innych warunków)

Opieszałość polskich sądów (nawet po ich rzekomej informatyzacji) kosztuje więc nas całkiem sporo, realnych pieniędzy.

I po co nam jakieś cuda? Ale żeby nie było tak pesymistycznie… nie tylko nasze Państwo ma problemy :)

Szybki Szmal - Cofamy sie gość. Lilu

Ignorancja 24

Saturday, May 17th, 2008

Nie tak dawno Marcin Jagodziński pisał na łamach netto.blox.pl o ignorancji mediów internetowych na przykładzie gazeta.pl: http://netto.blox.pl/2008/05/ignorancja-w-gazeciepl.html

Mi dzisiaj udało się zobaczyć kilkadziesiąt ostatnich sekund programu “Ostatnie piętro” na TVN24 i fragment poświęcony serwisom networkingowym. Wywiadzik z panią z profeo.pl (…) oraz screen shoty popularnych, polskich serwisów czyli goldenline.pl, profeo.pl i …. busines.net

Macie pomysł jaki jest stopień ignorancji osoby, która przygotowywała ten materiał, że:

  • nie sprawdziła, że serwisem, o którym ma być mowa jest biznes.net, a nie busines.net (skąd w ogóle taki pomysł?)
  • nie zauważyła ,że coś może być nie tak, skoro słowo business pisze się przez dwa “s” na końcu
  • nie wydało jej się podejrzane, że prezentowany serwis odbiega nieco tematyką od programu
  • nie spostrzegła (potrzeba na to ok .10 sekund), że prezentowana strona została wykonana tylko i wyłącznie, by zbierać zagubionych, początkujących użytkowników internetu (w tym redaktorów polskich, topowych mediów) i przekierowywać ich na linki sponsorowane

W sumie CEO biznes.net - Michał Faber sam jest sobie winien. Jakby miał domenę .net.pl zamiast .net to może komuś w redakcji TVN 24 zapaliła by się ta ostatnia czerwona lampka. A tak to na “Ostatnim piętrze” siedzą po ciemku.

Też jesteście dziwni?

Tuesday, May 6th, 2008

magdap80 6 maja 2008
23:36 hej
­
jamarpl 6 maja 2008
23:37 kto hej?
­
magdap80 6 maja 2008
23:37 zki
23:37 hej
23:37 magda
23:37 masz ochote na chwile rozmowy?
­
jamarpl 6 maja 2008
23:37 a skad sie znamy?
­
magdap80 6 maja 2008
23:38 nei znmay sie
23:38 nie znamy sie
­
jamarpl 6 maja 2008
23:38 przykro mi, ale nie zawiera znajomsci przez internet
23:38 milego wieczoru
­
magdap80 6 maja 2008
23:38 dziwny jestes ale pa

Zapraszam na Netvision VIII

Wednesday, April 9th, 2008

IDEA SEMINARIUM NETVISION od początku istnienia Konferencji jest niezmieniona. Dążymy do integracji środowiska studenckiego z biznesowym, przedstawiając kluczowe dla rozwoju firm zagadnienia, dotyczące nowych technologii, ich wpływu na życie i pracę ludzi. Studentom dajemy szansę na zdobycie praktycznej wiedzy i doświadczenia. A przedstawicielom świata biznesu umożliwiamy zaprezentowanie swoich największych osiągnięć oraz dostęp do potencjalnych pracowników.

Do zobaczenia, zwłaszcza na ścieżce Audyt, Consulting, Outsourcing, gdzie w sobotę razem z kolegami poprowadzę szkolenie: eKorporacja – outsourcing rozwiązań IT dla małych i średnich przedsiębiorstw

Tematem studium przypadku jest przygotowanie biznes planu nowego przedsiębiorstwa na polskim rynku. Zadaniem uczestników będzie opracowanie koncepcji oraz modelu biznesowego na bazie przygotowanych materiałów. Gwarantujemy ciekawą, rozwijającą zabawę oraz nagrody dla najlepszych, w tym możliwość nawiązania stałej współpracy. Szczególnie zapraszamy do udziału osoby zainteresowane praktycznym wykorzystaniem nowych technologii w przedsiębiorstwach oraz posiadające już jakieś doświadczenie zawodowe, bez względu na branżę i stanowisko

—-

Okazało się, że będę miał okazję powiedzieć kilka słów na temat mojego ostatniego projektu panklient.pl podczas sobotniego wykładu “Wsparcie IT międzynarodowych projektów New Business Development”. Chcę powiedzieć więcej o kulisach powstawania serwisu, poszukiwaniach finansowania i partnerów biznesowych niż o samym projekcie, który swoją premierę będzie miał dopiero/już w połowie czerwca. Jeśli z powyższego wykładu będą dostępne jakieś materiały multimedialne z pewnością je tutaj podlinkuje.

Zapraszam na wywiad ze mną dla przepisnabiznes.pl

Tuesday, April 8th, 2008

Stworzyłeś Magoo.pl i mojbiznes.pl. Jak zaczęła się Twoja przygoda z internetem i tymi projektami?

Przygodę z aplikacjami internetowymi zacząłem 10 lat temu jako programista. Początkowo był to Perl, później PHP. Pracując w tej branży w pewnym momencie stwierdziłem, że nie bawi już mnie praca dla klientów, wykonywanie zleceń. Wtedy postanowiłem zrealizować swój pierwszy poważny projekt – Magoo.pl……..

http://www.przepisnabiznes.pl/wywiady/krzysztof-gibek-mojbiznes-pl.html

Znowu student przeszkadza w pracy…

Saturday, March 22nd, 2008

Jakiś czas temu postanowiłem zrobić studia podyplomowe z zarządzania. W Trójmieście miałem do wyboru kilka uczelni, w tym wydział Zarządzania i Ekonomii Politechniki Gdańskiej, na którym miałem już (nie) przyjemność studiować na studiach uzupełniających, magisterskich.

Moje poprzednia studia na tym wydziale to temat na osobną opowieść. To co mnie najbardziej interesowało to kadra, która prowadzi Menedżerskie Studia Podyplomowe "Zarządzanie projektami". Mówiąc najdelikatniej, to właśnie kadry są ich najsłabszym punktem.

Wszystkie, pozostałe, konkurencyjne uczelnie na swoich stronach dumnie prezentują profile wykładowców. Wyjątkiem jest oczywiście ZIE. Napisałem więc maila do osoby, która na WWW podaje się jako "odpowiedzialna" Treść korespondencji prezentuję poniżej. Krótko i na temat:

Re: Menedżerskie Studia Podyplomowe "Zarządzanie projektami"

Od: Marek ***** <*****@zie.pg.gda.pl>
Do: Krzysztof Gibek <****@desktop.pl>
Data: 09 Gru 2007 - 1:06

—– Original Message —–
From: "Krzysztof Gibek"
To:
Sent: Saturday, December 08, 2007 6:10 PM
Subject: Menedżerskie Studia Podyplomowe "Zarządzanie projektami"

> Witam,
>
> Czy jest mozliwosc uzyskania listy prowadzacych zajecia na w/w studium ?
>
> Pozdrawiam

Nie wystarczy mieć kontakty. Trzeba umieć je wykorzystać

Saturday, March 8th, 2008

Chciałbym polecić wszystkim moim szanownym znajomym świetny artykuł na blogu Alexa Barszczewskiego. Dla mnie i dla niektórych z Was poruszane tam kwestie są więcej niż oczywiste, ale ile na co dzień mamy przypadków wypaczania istotny Networkingu i braku umiejętnego gospodarowania kontaktami.

Nie przypadkowo umieszczam ten w wpis w kategorii „Inwestowanie” Kontakty (jak i nie które przedsięwzięcia) maja wymiar ponad finansowy, ale często pozwalają nam osiągnąć nasze zawodowe zamierzenia.

Przekonałem się tym, gdy zmuszony byłem szukać na zewnątrz pomocy przy prowadzeniu projektów i nadal, gdy poszukuję osoby do realizacji kolejnych pomysłów.

Tutaj można ściągnąć krótki poradnik w PDF, który powstał na bazie powyższego artykułu. Chociaż gorąco polecam przyjrzenie się również dyskusji, która wciąż toczy się na blogu.

A gdyby jutra miało nie być?

Tuesday, March 4th, 2008

Wszystkim narzekającym, zwalającym winę na innych, martwiącym się na zapas (do których mi czasem zdarza się należeć) polecam obejrzeć ten film:

 

 

 

Czy potrzebny jest jakiś komentarz?

Gdynia - ostatnie starcie

Wednesday, February 27th, 2008

W dniach od 29 lutego do 9 marca 2008 rozegra się finałowa bitwa o obecności Gdyni na planszy międzynarodowego wydania gry Monopoly

Gdynia walczy o jedną z dwóch dzikich kart i ma największe szanse reprezentować nasz kraj w tej najbardziej znanej na świecie grze planszowej

Dlatego proszę Was o codzienne głosowanie (aż do 9 marca) na stronie:

http://monopolyworldvote.com/pl_PL/world

Trzeba użyć opcji "Zgłoś nominację swojego miasta!" i wpisać tam: Gdynia

Wyświetli się opcja "Gdynia, Poland" i trzeba na nią kliknąć. Powtarzać codziennie, do 9 marca

Gdyby ktoś miał trudności, tutaj znajduje się instrukcja:

http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/news.php?&id_news=26661

W razie pytań, proszę o kontakt

Pamiętajcie, że wygrywamy wszyscy i obstawiamy reprezentana naszego kraju. Niestety sympatycy Warszawy (która została zgłoszona przez organizatorów) nie popisali się. Nasza stolica zajmowała odległe miejsce zanim wyniki zostały utajnione. Możecie o tym przeczytać m.in tutaj: http://www.dziennik.pl/wydarzenia/article117362/Gdynia_lepsza_od_Warszawy.html

Miś ma się dobrze

Thursday, February 21st, 2008

Co trzeba zrobić, by usłyszeć dialog w stylu legendarnej, polskiej komedii ?

Wystarczy poszukać "fachowca od remontów" i spróbować namówić go do pracy przy generalnym remoncie 72m^2 mieszkania, na którym pewnie by trochę zarobił.

 

KG> To kiedy pan może przyjechać zrobić wycenę remontu? (byliśmy już umówieni, ale Pan fachowiec odwołał właśnie spotkanie)

F> No ja mam do pana teraz 50km i szkoda mi na paliwo, jechać specjalnie do pana, więc jak będę w okolicy …

KG> To wtedy pan do mnie zadzwoni….?

F>Nie, niech pan do mnie dzwoni to zobaczymy, czy będę w okolicy…

KG> No, ale tutaj praca na pana czeka…

F>… no ja przyjadę, wydam na paliwo, a Pan się potem rozmyśli…ja nawet do klientów nie oddzwianiam….

 

No i mamy raj i cud w jednym. Pan fachowiec gardzi 30 tysiącami złotych, bo ryzyko kosztów za przebycie 50km jest dla niej zbyt wielkie. Pewnie się przez moment czuje władcą wszechświata, bo roboty dookoła pełno. Ja mógłbym ten tydzien, dwa poczekać, ale czy chcielibyście zatrudnić kogoś z takim podejściem do klienta?

Gazety piszą, że fachowcy wracają już z UK, więc Pan Książę d/s remontów wróci z powrotem do pionu.