Na wstępie zaznaczę, że intrygujące i chwytliwe tematy postów trenuję przed planowaną reaktywacją 1khz.pl
Mało mi projektów? Mało obowiązków. A jednak. Odczuwam potrzebę jakiejś humanistycznej ekspresji i treningu dostrzegając coraz poważniejsze problemy z wysławianiem się. A może odczuwam też trochę potrzebę kopania leżącego, czyli mówienia światu co o nim sądzę. Kłóci się to trochę z jedną z moich ulubionych zasad. - Brzytwą Ockhama. Ale mam nadzieję, że podobnie jak kiedyś na 1khz.pl nie zostanę jedynym zrzędzącym.
Planuję też niedługo post na temat znajdowania wolnego czasu na prawie wszystko co chcemy robić.
Przechodząc do sedna tej notki chciałbym poruszyć temat serwisu kiva.org, (warto przejrzeć imponują statystki) czyli pożyczek, które zmieniają czyjeś życie. A może nawet nasze? Bełkotałem już o tym przy okazji TMT.Communities’08 Warsaw
Co może dać nam pożyczenie 50 dolarów irackiemu krawcowi, którego twarzy nigdy nie zobaczymy, dzieci nigdy nie poznamy, a który to może nie dożyć dnia spłaty?
Czy uspokoi to nasze sumienie? Pozwoli pomyśleć o sobie jak o zbawcy, który razem z innymi przedstawicielami tego szczęśliwszego (względnie) świata składa się na wędkę podczas gdy pozostali wysyłają tylko zepsutą rybę?
W tym drobnym geście, po stronie potrzebującego znajdziemy rozwiązanie konkretnego problemu, a my znajdziemy tam dokładnie to czego szukamy. Każdy wedle swoich własnych potrzeb. Możemy nawet wierzyć, że to swoisty, finansowy efekt motyla doby globalizacji. W końcu nie rzadko możemy się spotkać z teoriami, że jeśli potrzebujemy pieniędzy, to najpierw musimy je komuś dać. Nikt nie potrafi wytłumaczyć jak to działa, ale może coś w tym jest.
Ja w tego typu działaniu znajduję szerszą perspektywę do postrzegania swoich bieżących problemów i aspiracji. Czytanie historii ludzi, którym pożyczam pieniądze, przeglądanie profili innych użytkowników przypomina mi, że po za moim istnieje jeszcze jakiś inny świat ze swoim egzotycznym dla mnie bagażem.
Takie oderwanie od własnej rzeczywistości, krótkie wzniesienie się ponad swoje gniazdo czyni u mnie motywacyjne cuda.
Więc jeśli trudności, zagadki, obowiązki, decyzje piętrzą się przed Wami polecam te kilka chwil odskoczni. Za kilka dolarów możecie sprawdzić swoje odczucia i zagrać w grę, w której każdy wygrywa.
Martyna dostała ostatnio propozycję ciekawej pracy. Dlatego inwestycja w irackiego krawca nie jest przypadkowa.




