<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	>
<channel>
	<title>Comments on: A gdyby jutra miało nie być?</title>
	<atom:link href="http://krzysztof.gibek.net/blog/2008/03/04/a-gdyby-jutra-mialo-nie-byc/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://krzysztof.gibek.net/blog/2008/03/04/a-gdyby-jutra-mialo-nie-byc/</link>
	<description></description>
	<pubDate>Wed, 07 Jan 2009 08:41:51 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.5</generator>
		<item>
		<title>By: Krzysztof Gibek</title>
		<link>http://krzysztof.gibek.net/blog/2008/03/04/a-gdyby-jutra-mialo-nie-byc/#comment-1945</link>
		<dc:creator>Krzysztof Gibek</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 25 Jul 2008 20:16:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://krzysztof.gibek.net/blog/2008/03/04/a-gdyby-jutra-mialo-nie-byc/#comment-1945</guid>
		<description>Zmarł Randy Pausch....

http://www.tvn24.pl/0,1558621,0,1,uczyl-studentow-jak-godnie-umierac,wiadomosc.html</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zmarł Randy Pausch&#8230;.</p>
<p><a href="http://www.tvn24.pl/0,1558621,0,1,uczyl-studentow-jak-godnie-umierac,wiadomosc.html" rel="nofollow">http://www.tvn24.pl/0,1558621,0,1,uczyl-studentow-jak-godnie-umierac,wiadomosc.html</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Krzysztof Gibek</title>
		<link>http://krzysztof.gibek.net/blog/2008/03/04/a-gdyby-jutra-mialo-nie-byc/#comment-1472</link>
		<dc:creator>Krzysztof Gibek</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 15 May 2008 23:28:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://krzysztof.gibek.net/blog/2008/03/04/a-gdyby-jutra-mialo-nie-byc/#comment-1472</guid>
		<description>Niestety, ale często "kasa" czy "miejsce urodzenia", "czas" itp są po prostu naszymi wymówkami. 

Też się na tym często łapię, że myślę "nie ten czas, nie to miejsce", "gdybym urodził się 4 lata wcześniej, albo później" 

Generalnie człowiek zawsze sobie znajdzie 1000 powodów, by zrezygnować z marzeń, bo jest po prostu leniwy lub nieudolny

USA nie są tutaj złotym środkiem na wszystko. Po za tym USA nie są na innej planecie. Jeśli ktoś ma marzenia związane z tym krajem to co stoi na przeszkodzie?

Jak posłuchamy sobie np:
http://mojbiznes.pl/Marek-Holynski---Jak-funkcjonuje-start-up-w-Dolinie-Krzemowej,klik,2462

To okazuje się, że to miejsce wyjątkowe, w którym na każdym kroku wyrastają milionerze. Dowiemy się, też jaką cenę niektórzy za to płacą - życie osobiste, zdrowie psychiczne, itp

... bo tak naprawdę na końcu okazuje się, że wszystko zależało od nas i jeśli swoje życie mieliśmy spieprzyć to zrobimy to niezależnie od czasu i miejsca. Jasne, są okoliczności mniej i bardziej sprzyjające, ale czy istniały by w ogóle jakieś marzenia, gdybyśmy wszystko mieli podane na tacy?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Niestety, ale często &#8220;kasa&#8221; czy &#8220;miejsce urodzenia&#8221;, &#8220;czas&#8221; itp są po prostu naszymi wymówkami. </p>
<p>Też się na tym często łapię, że myślę &#8220;nie ten czas, nie to miejsce&#8221;, &#8220;gdybym urodził się 4 lata wcześniej, albo później&#8221; </p>
<p>Generalnie człowiek zawsze sobie znajdzie 1000 powodów, by zrezygnować z marzeń, bo jest po prostu leniwy lub nieudolny</p>
<p>USA nie są tutaj złotym środkiem na wszystko. Po za tym USA nie są na innej planecie. Jeśli ktoś ma marzenia związane z tym krajem to co stoi na przeszkodzie?</p>
<p>Jak posłuchamy sobie np:<br />
<a href="http://mojbiznes.pl/Marek-Holynski---Jak-funkcjonuje-start-up-w-Dolinie-Krzemowej,klik,2462" rel="nofollow">http://mojbiznes.pl/Marek-Holynski&#8212;Jak-funkcjonuje-start-up-w-Dolinie-Krzemowej,klik,2462</a></p>
<p>To okazuje się, że to miejsce wyjątkowe, w którym na każdym kroku wyrastają milionerze. Dowiemy się, też jaką cenę niektórzy za to płacą - życie osobiste, zdrowie psychiczne, itp</p>
<p>&#8230; bo tak naprawdę na końcu okazuje się, że wszystko zależało od nas i jeśli swoje życie mieliśmy spieprzyć to zrobimy to niezależnie od czasu i miejsca. Jasne, są okoliczności mniej i bardziej sprzyjające, ale czy istniały by w ogóle jakieś marzenia, gdybyśmy wszystko mieli podane na tacy?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: TFx2</title>
		<link>http://krzysztof.gibek.net/blog/2008/03/04/a-gdyby-jutra-mialo-nie-byc/#comment-1471</link>
		<dc:creator>TFx2</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 15 May 2008 22:55:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://krzysztof.gibek.net/blog/2008/03/04/a-gdyby-jutra-mialo-nie-byc/#comment-1471</guid>
		<description>musze powiedziec, ze obejrzenie tego sprawilo mi cholerna radosc.. tyle rzeczy, ktore sam myslalem, a ktos umial je wyslowic.. zwlaszcza, ze ostatnio duzo mysle o marzeniach i porzadnie sie biore za ich realizacje.. a o tym troche tutaj bylo..

a chcialbym nawiazac do wypowiedzi Mirka, z ktora nie bardzo sie zgadzam.. "Większości z nas nic z tego nie jest dane, a i tak umrzemy"
ze umrzemy, to pewne, z tym sie zgadzam, czyli jestem normalny. Mysle, ze z tym sie kazdy zgodzi. Ale, ze wiekszosci z nas nic z tego nie jest dane? Tak, nie zyjemy w US, kasa nie wychodzi nam z tylkow prosto do muszli klozetowej itd.. w sumie chyba wszystko glownie wokol tego sie obraca, wokol "kasy"..
pokazalem ostatnio jednemu ze znajomych filmik, ktory dla mnie ostatnio stal sie obsesja, a wlasciwie drogowskazem do nastepnego marzenia.. 
http://youtube.com/watch?v=oFI9qyiRHvY
na co uslyszalem odpowiedz : "no, fajne, ale mnie i tak na to nie stac"..
dlaczego? bo sie nie urodziles w US? ja tez nie. A jednak da sie to zrobic. Miesiac pracy np. w Danii (gdzie obecnie siedze, z czego wcale nie jestem szczesliwy ;) ale to dluga historia), wystarczy na zrobienie kursow i kupienie sprzetu, no i na odrobienie biletu do Danii i na powrot. To takie trudne? Popracowac miesiac? 5 dni w tygodniu, 7 godzin dziennie? nie to, zebym byl zwolennikiem wyjezdzania z ojczyzny, bo nie jestem, ale to jest zupelnie inny temat.. zupelnie.. do czego zmierzam to to, ze za latwo odpuszczamy marzenia, zamiast szukac sposobow ich realizacji.. bo po to marzenia sa, zeby je realizowac. A realizujac je, tworzymy nowa, piekniejsza rzeczywistosc..
wystarczy pomyslec dobrze, "a gdyby jutra mialo nie byc?", co warto zrobic? utkwic w schemacie zycia, jaki nam daja, czy zrealizowac cos, co wydaje sie nie do zrobienia..
duzo chcialbym o tym napisac, ale to powinienem zrobic na wlasnej stronie ;) przepraszam za tak dlugi komentarz, ale siedzi mi to wszystko w glowie i jeszcze wiecej, tak naprawde..

pozdrawiam serdecznie..</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>musze powiedziec, ze obejrzenie tego sprawilo mi cholerna radosc.. tyle rzeczy, ktore sam myslalem, a ktos umial je wyslowic.. zwlaszcza, ze ostatnio duzo mysle o marzeniach i porzadnie sie biore za ich realizacje.. a o tym troche tutaj bylo..</p>
<p>a chcialbym nawiazac do wypowiedzi Mirka, z ktora nie bardzo sie zgadzam.. &#8220;Większości z nas nic z tego nie jest dane, a i tak umrzemy&#8221;<br />
ze umrzemy, to pewne, z tym sie zgadzam, czyli jestem normalny. Mysle, ze z tym sie kazdy zgodzi. Ale, ze wiekszosci z nas nic z tego nie jest dane? Tak, nie zyjemy w US, kasa nie wychodzi nam z tylkow prosto do muszli klozetowej itd.. w sumie chyba wszystko glownie wokol tego sie obraca, wokol &#8220;kasy&#8221;..<br />
pokazalem ostatnio jednemu ze znajomych filmik, ktory dla mnie ostatnio stal sie obsesja, a wlasciwie drogowskazem do nastepnego marzenia..<br />
<a href="http://youtube.com/watch?v=oFI9qyiRHvY" rel="nofollow">http://youtube.com/watch?v=oFI9qyiRHvY</a><br />
na co uslyszalem odpowiedz : &#8220;no, fajne, ale mnie i tak na to nie stac&#8221;..<br />
dlaczego? bo sie nie urodziles w US? ja tez nie. A jednak da sie to zrobic. Miesiac pracy np. w Danii (gdzie obecnie siedze, z czego wcale nie jestem szczesliwy <img src='http://krzysztof.gibek.net/blog/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> ale to dluga historia), wystarczy na zrobienie kursow i kupienie sprzetu, no i na odrobienie biletu do Danii i na powrot. To takie trudne? Popracowac miesiac? 5 dni w tygodniu, 7 godzin dziennie? nie to, zebym byl zwolennikiem wyjezdzania z ojczyzny, bo nie jestem, ale to jest zupelnie inny temat.. zupelnie.. do czego zmierzam to to, ze za latwo odpuszczamy marzenia, zamiast szukac sposobow ich realizacji.. bo po to marzenia sa, zeby je realizowac. A realizujac je, tworzymy nowa, piekniejsza rzeczywistosc..<br />
wystarczy pomyslec dobrze, &#8220;a gdyby jutra mialo nie byc?&#8221;, co warto zrobic? utkwic w schemacie zycia, jaki nam daja, czy zrealizowac cos, co wydaje sie nie do zrobienia..<br />
duzo chcialbym o tym napisac, ale to powinienem zrobic na wlasnej stronie <img src='http://krzysztof.gibek.net/blog/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> przepraszam za tak dlugi komentarz, ale siedzi mi to wszystko w glowie i jeszcze wiecej, tak naprawde..</p>
<p>pozdrawiam serdecznie..</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: kg</title>
		<link>http://krzysztof.gibek.net/blog/2008/03/04/a-gdyby-jutra-mialo-nie-byc/#comment-860</link>
		<dc:creator>kg</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 09 Mar 2008 22:34:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://krzysztof.gibek.net/blog/2008/03/04/a-gdyby-jutra-mialo-nie-byc/#comment-860</guid>
		<description>Oczywiście, życiorys imponujący.

Nie masz tylko wrażenia, że tym więcej pozytywnych rzeczy łączy nas z tym światem, tym trudniej jest nam pogodzić się z odejściem z niego?

Trudno jest powiedzieć sobie, że skoro już tyle osiągnęliśmy i tyle po sobie pozostawiamy to powinniśmy zastosować wobec śmierci taryfę ulgową</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Oczywiście, życiorys imponujący.</p>
<p>Nie masz tylko wrażenia, że tym więcej pozytywnych rzeczy łączy nas z tym światem, tym trudniej jest nam pogodzić się z odejściem z niego?</p>
<p>Trudno jest powiedzieć sobie, że skoro już tyle osiągnęliśmy i tyle po sobie pozostawiamy to powinniśmy zastosować wobec śmierci taryfę ulgową</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Mirek Kordos</title>
		<link>http://krzysztof.gibek.net/blog/2008/03/04/a-gdyby-jutra-mialo-nie-byc/#comment-858</link>
		<dc:creator>Mirek Kordos</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 09 Mar 2008 16:11:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://krzysztof.gibek.net/blog/2008/03/04/a-gdyby-jutra-mialo-nie-byc/#comment-858</guid>
		<description>Nie wiem kiedy umrę, ale to się każdemu prędzej, czy później przytrafi. Warto przygotować jakiś Last Lecture, by coś po nas zostało. Zaraz się za to zabieram. 

Ale facet miał i tak niesamowite szczęście, że:
- urodził się i mieszkał w USA
- miał normalną rodzinę
- został profesorem na Carnegie Mellon
- miał w końcu swój udział w Disnaylandzie

Większości z nas nic z tego nie jest dane, a i tak umrzemy.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie wiem kiedy umrę, ale to się każdemu prędzej, czy później przytrafi. Warto przygotować jakiś Last Lecture, by coś po nas zostało. Zaraz się za to zabieram. </p>
<p>Ale facet miał i tak niesamowite szczęście, że:<br />
- urodził się i mieszkał w USA<br />
- miał normalną rodzinę<br />
- został profesorem na Carnegie Mellon<br />
- miał w końcu swój udział w Disnaylandzie</p>
<p>Większości z nas nic z tego nie jest dane, a i tak umrzemy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
