Archive for February, 2008

Gdynia - ostatnie starcie

Wednesday, February 27th, 2008

W dniach od 29 lutego do 9 marca 2008 rozegra się finałowa bitwa o obecności Gdyni na planszy międzynarodowego wydania gry Monopoly

Gdynia walczy o jedną z dwóch dzikich kart i ma największe szanse reprezentować nasz kraj w tej najbardziej znanej na świecie grze planszowej

Dlatego proszę Was o codzienne głosowanie (aż do 9 marca) na stronie:

http://monopolyworldvote.com/pl_PL/world

Trzeba użyć opcji "Zgłoś nominację swojego miasta!" i wpisać tam: Gdynia

Wyświetli się opcja "Gdynia, Poland" i trzeba na nią kliknąć. Powtarzać codziennie, do 9 marca

Gdyby ktoś miał trudności, tutaj znajduje się instrukcja:

http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/news.php?&id_news=26661

W razie pytań, proszę o kontakt

Pamiętajcie, że wygrywamy wszyscy i obstawiamy reprezentana naszego kraju. Niestety sympatycy Warszawy (która została zgłoszona przez organizatorów) nie popisali się. Nasza stolica zajmowała odległe miejsce zanim wyniki zostały utajnione. Możecie o tym przeczytać m.in tutaj: http://www.dziennik.pl/wydarzenia/article117362/Gdynia_lepsza_od_Warszawy.html

Miś ma się dobrze

Thursday, February 21st, 2008

Co trzeba zrobić, by usłyszeć dialog w stylu legendarnej, polskiej komedii ?

Wystarczy poszukać "fachowca od remontów" i spróbować namówić go do pracy przy generalnym remoncie 72m^2 mieszkania, na którym pewnie by trochę zarobił.

 

KG> To kiedy pan może przyjechać zrobić wycenę remontu? (byliśmy już umówieni, ale Pan fachowiec odwołał właśnie spotkanie)

F> No ja mam do pana teraz 50km i szkoda mi na paliwo, jechać specjalnie do pana, więc jak będę w okolicy …

KG> To wtedy pan do mnie zadzwoni….?

F>Nie, niech pan do mnie dzwoni to zobaczymy, czy będę w okolicy…

KG> No, ale tutaj praca na pana czeka…

F>… no ja przyjadę, wydam na paliwo, a Pan się potem rozmyśli…ja nawet do klientów nie oddzwianiam….

 

No i mamy raj i cud w jednym. Pan fachowiec gardzi 30 tysiącami złotych, bo ryzyko kosztów za przebycie 50km jest dla niej zbyt wielkie. Pewnie się przez moment czuje władcą wszechświata, bo roboty dookoła pełno. Ja mógłbym ten tydzien, dwa poczekać, ale czy chcielibyście zatrudnić kogoś z takim podejściem do klienta?

Gazety piszą, że fachowcy wracają już z UK, więc Pan Książę d/s remontów wróci z powrotem do pionu.

 

 

 

 

Poszukiwany business manager dla magoo.pl

Friday, February 15th, 2008

Poszukuję osoby, która w zamian za udziały wsparła by mnie w rozwoju serwisu internetowego magoo.pl 

Serwis istnieje już prawie dwa lata, zrzesza ponad 730 zarejestrowanych podmiotów, jego obecność nie przeszła bez echa (artykuły w prasie, telewizji, Internecie):

http://www.google.pl/search?q=magoo.pl

http://www.magoo.pl/blog/category/magoopl-w-mediach/

 

Pożądane kompetencje:

  • Doświadczenie i wiedza na temat rynku e-commerce
  • Zorientowanie na cel jakim jest przyszła monetaryzacja projektu
  • Mile widziane umiejętności związane z tworzeniem aplikacji internetowych lub gotowość do finansowego wparcia takich prac.
  • Obecność w sieci moich kontaktów (linkedin.com, biznes.net, goldenline.pl) – do 4tego stopnia oddalenia.

Odpowiadając na propozycję prosiłbym o podanie informacji na swój temat – najlepiej w postaci linku do profilu w linkedin.com, biznes.net lub goldenline.pl

 Kontakt: kg@desktop.pl lub 0 691 405 123, skype: jamarpl

Poszukiwany business manager dla mojbiznes.pl

Friday, February 15th, 2008

Poszukuję osoby, która w zamian za udziały wsparła by mnie w rozwoju serwisu internetowego mojbiznes.pl

Serwis istnieje już ponad rok, a jego obecność nie przeszła bez echa (artykuły w prasie, telewizji, Internecie):

http://www.google.pl/search?q=mojbiznes.pl

http://www.mojbiznes.pl/blog/dla-mediow/

http://www.mojbiznes.pl/blog/category/mojbiznespl-w-mediach/

Mam kilka pomysłów na rozwój tego serwisu, jednak nie posiadam wystarczająco wolnych zasobów, by je realizować. Szkoda, by serwis pozostawał „niespełniony”.

Pożądane kompetencje:

  • Doświadczenie i wiedza na temat najnowszych trendów serwisów internetowych
  • Zorientowanie na cel jakim jest przyszła monetaryzacja projektu np. z udziałem inwestora finansowego
  • Zamiłowanie do tematyki serwisu
  • Mile widziane umiejętności związane z tworzeniem aplikacji internetowych lub gotowość do finansowego wparcia takich prac.
  • Obecność w sieci moich kontaktów (linkedin.com, biznes.net, goldenline.pl) – do 4tego stopnia oddalenia.

Odpowiadając na propozycję prosiłbym o podanie informacji na swój temat – najlepiej w postaci linku do profilu w linkedin.com, biznes.net lub goldenline.pl

Kontakt: kg@desktop.pl lub 0 691 405 123, skype: jamarpl

ASUS EEE - pierwszy kontakt

Thursday, February 14th, 2008

Długo wahałem się przed podjęciem decyzji o zakupie jednego z najmniejszych laptopów na świecie. Chociaż to już chyba nie laptop. Jest na to osobna kategoria zwana Subnotebook, a niektórzy mówią też UMPC.

Przez cały czas szukałem jakiegoś zastosowania w moich życiu dla tego urządzenia i do dziś mi się to nie udało. Zdecydowała zwykła ciekawość, czy tego typu urządzenia mają rację bytu.

Przedstawiam moje bardzo subiektywne zestawienie wad i zalet po kilku godzinach użytkowania.

 

Plusy:

  • Wydajność. Windows XP działa bardzo fajnie i stabilnie na podstawowej konfiguracji z 512 MB RAM. ASUS pozostawia nam jeszcze pewną rezerwę mocy, gdyż zainstalowany procesor może być maksymalnie taktowany na 900 MHZ, a wykorzystywane jest tylko 630 MHZ. Dodatkowo możemy dorzucić do 2GB RAMu
  • Gabaryty i waga. Ten komputera nie zajmuje powierzchni i nic nie waży. Na dodatek nie robi żadnego hałasu. Nie dam głowy, ale wydaje mi się, że nie ma nawet wentylatora. Dysku też praktycznie nie słychać, bo ASUS ma dysk krzemowy.
  • To pełnowartościowy komputer PC. Jak podłączymy zewnętrzny monitor, klawiaturę i mysz to można na nim normalnie pracować
  • Teoretyczny czas pracy na bateriach to 3,5h
  • Możliwość rozbudowy pojemności przy pomocy kart SD i nośników USB. Można tam również trzymać całe systemy operacyjne

 
Minusy:

  • Tragiczna klawiatura dla programisty. Nie da się na niej szybko pisać. Przynajmniej ja nie potrafię. Na myśl przychodzi mi klawiatura z Psion’a Revo, która była 2 razy mniejsza i na której można było bardzo wygodnie i szybko pisać. Różnica polegała na tym, że Psion miał klawiaturę, na której pisało się kciukami. Nigdy nie zamierzałem pisać tutaj programów, ale robić szybkie notatki. Może kilka dni treningu pozwoli mi na lepsze jej opanowanie.
  • Ekran. Wiem, że taki urok tego sprzętu, ale pozostawienie kilku centymetrów po bokach i nie wypełnienie ich ekranem jest sporym mankamentem. Przy tak małej przekątnej liczy się każda przestrzeń
  • Plany ASUSa co do następnego modelu. Powiększą ekran, ale nie zrobią go dotykowym. Ponoć badania mówią, że użytkownikom nie zależy na takiej funkcjonalności
  • Brak PCMCIA. Idealnie było by móc podłączyć tutaj modem 3G. Oczywiście można przez USB, tylko że taki modem kosztuje 50% ceny komputera. Chociaż na Wikipedii piszą, że ma jeden wolny slot PCI Express Mini Card pod maską

 
Ciekawostki:

  • Wbudowany, 4 GB dysk twardy pomieści Windows XP i jeszcze z 1,5 GB zostanie
  • Po ściągnięciu specjalnych driverów możemy uruchomić rozdzielczość 1024×768.
  • World of Warcraft działa na EEE http://www.ultramobilegeek.com/2008/02/wow-eee-wowie.html
  • na Ebay’u można znaleźć zmodyfikowane wersje, które posiadają ekrany dotykowe. Na YouTube są instrukcje jak samemu dokonać modyfikacji

 

ASUS EEE to komputer, który warto mieć, jakkolwiek głupio to brzmi. U mnie wyzwala on endorfinę, co w połączeniu z niezbyt wygórowaną ceną czyni z niego gadget o wiele bardziej użyteczny niż jakiś tam iPhone. Słyszałem kiedyś, że dziewczyny lecą na facetów, którzy mają szczeniaka. ASUS EEE to właśnie taki szczeniak, który nigdy nie urośnie.

I’m just a soul whose intentions are good

Wednesday, February 13th, 2008

Przy okazji najnowszej płyt Commona - “Finding Forever” wszyscy mogliśmy przypomnieć sobie mistrzowski utwór Niny SimonDon’t Let Me Be Misunderstood“, który to na tej płycie został genialne zsamplowany pod postacią kawałka “Misunderstood”

Baby you understand me now
If sometimes you see I’m mad
Doncha know that no one alive can always be an angel?
When everything goes wrong you see some bad
Well I’m just a soul whose intentions are good
Oh Lord, please don’t let me be misunderstood