Powiadomienie na maila o nowych wpisach
Sunday, January 6th, 2008…no właśnie zainstalowałem coś takiego za pośrednictwem feedburner.com
Wpisz swój email poniżej, a dostaniesz na maila powiadomienie o nowych wpisach na tym blogu
…no właśnie zainstalowałem coś takiego za pośrednictwem feedburner.com
Wpisz swój email poniżej, a dostaniesz na maila powiadomienie o nowych wpisach na tym blogu
Płytę TPWC czyli Sokoł f. Pono znają już pewnie wszyscy, którzy powinni. Moje osobiste zdanie jest taki, że Sokół nie wytrzymał presji jaka ciąży na nim od lat, czyli powszechnego oczekiwania, że nagra solo, które stanie się klasykiem. Solo nie nagrał, bo na płytę zaprosił Pona. Sokół to dla mnie klasa sama w sobie, a Pono to po prostu poprawny raper, który jest tutaj w charakterze wymówki. Panie Wojtku, Pan się nie boi, tylko nagra to solo i ucieszy kilka osób.
Dla mnie najciekawsze jest to czego na samej płycie nie ma, czyli remiks singla z gościnnym udziałem Braha. Bartek to osoba z którą nagrywałem jeszcze w roku 2000, czyli w czasach jak w ogóle jeszcze coś nagrywałem. Człowiek obdarzony ogromnym talentem jeśli chodzi o flow i zdolności producenckie. Tym większa szkoda, że w remiksie wykorzystano jedynie jego zwrotkę, a nie bit jego autorstwa.
Przy okazji chciałbym przypomnieć, że Brahu nagrał w ubiegłym roku album "Wchodzę do gry", o którym jeśli nie słyszałeś to wyłącznie z winy wytwórni, która go wydała. Poniżej singiel z tej płyty. Stawiam piwo, temu kto mnie na tym video znajdzie
Rzadko się zdarza, żebym zgadzał się z wyborem artysty lub/i wytwórni co do singla promującego płytę. Nie inaczej jest w tym przypadku. "Wchodzę do gry" zawiera utwory, które przysporzyły by Brahowi większą popularność, jak chociażby "Miejska giełda" z gościnnym udziałem RDW i Peji Utworu tego można posłuchać tutaj.
O zespole Radio Bagdad nie mogę wiele powiedzieć, po za tym, że wydali w ubiegłym roku płytę "Słodkie koktajle Mołotowa" i tym, że na tej płycie mam pozdrowienia. Po prostu na tej muzyce się nie znam, ale z tego co widzę album spotkał się z pozytywnym odbiorem. Swoją drogą, pozdrowienia na płycie to niezły patent na zwiększenie sprzedaży, bo ową płytę musiałem nabyć dla zaspokojenia własnej próżności. To co na pewno mogę powiedzieć o nich dobrego to, to że mają fajne teledyski.
Na zakończenie prawdziwa perełka jeśli chodzi o hiphopowe nielegale 2007. Płyta Niczym Kru z Sopotu - "Kumasz Kminisz Czaisz" do ściągnięcia tutaj