Komu z nas nie marzy się pasywny dochód?, czyli „okresowy (np. comiesięczny) dochód bez stałego angażowania własnej pracy”
Myślę, że ciekawym pomysłem tego typu jest FOREX. Ktoś zaraz powie, że FOREX to praca jak każda inna i wymaga sporego zaangażowania. Będzie miał oczywiście rację. Platformy do gry na tym rynku pozwalają jednak na pewną automatyzację, czyli wykorzystywanie specjalnych mini programów, które za nas podejmują decyzje o otwarciu lub zamknięciu pozycji. Dobierają one parametry transakcji jak również mogą dokonywać ich korekty w miarę rozwoju sytuacji.
Wymyśliłem więc sobie, że gdyby mieć w miarę solidny algorytm, to skromny komputer ze stabilnym łączem internetowym mógłby w zaciszu generować spore zyski bez jakiegokolwiek naszego udziału. Czy można wyobrazić sobie lepszą definicję pasywnego dochodu ?
Czy moje założenie jest słuszne? Odsyłam zainteresowanych do forum http://www.forex.nawigator.biz/dyskusje gdzie zawodowcy obalają fachowymi argumentami mrzonki takich zapaleńców jak ja.
Lektura tego oraz innych rzetelnych źródeł informacji nie napawa optymizmem. Forex to jednak miejsce, gdzie liczy się wiedza i doświadczenie. Można tam bardzo szybko i dużo zarobić, ale jeśli startujemy z mojego poziomu to raczej tylko wiele stracić. I tutaj mógłbym zakończyć, gdyby nie zuchwały eksperyment, który postanowiłem przeprowadzić.
Czytając wyrywkowo różnego rodzaju fora internetowe doszedłem do wniosku (z pewnością to banał), że podstawą sukcesu nie jest tutaj sam algorytm, a raczej metoda zarządzania ryzykiem. Wypatrzyłem tutaj małą szansę, że nawet nie wiedząc dokładnie jak dany algorytm działa można go użyć do zarabiania pieniędzy, byłe by chociaż w podstawowym stopniu potrafił zarządzał naszym portfelem. To podstawowe zarządzanie miało by polegać na ustawianiu sztywnych parametrów Stop Loos i Take Profit, czyli wartości, które określają jaką stratę możemy zaakceptować i jaki zysk nas zadowoli. Nie bez znaczenia jest też dobór wolumenu, by zapobiec sytuacji, gdy stawiamy wszystko na jedną kartę. Automatyzacja ma też tą zaletę, że wyłącza podatny na histerie i euforię czynnik ludzki. Potrzebowałem robota, który trzymał by za mnie dyscyplinę i nie poddawał się pomysłom, by zaryzykować więcej niż planowałem bo może się tym razem uda.
Skąd wziąć taki algorytm? Napisać samemu? Oczywiście, można. Ale trzeba wiedzieć coś o programowaniu (z tym nie mam problemów) i o samym rynku Forex (tutaj mam same problemy). Skorzystałem więc z gotowca zamieszczonego w Internecie. Eksperci mają podzielone zdania, czy powszechnie dostępne programy mają jakąś wartość. Bez wątpienia wartość mają, ale trzeba je odpowiednio poustawiać, poprzerabiać, wytestować i dopasować do swoich potrzeb i wymagań. Nie ma skróconych dróg. Nie możemy wyobrażać sobie, że ściągniemy z Internetu darmowy program, który będzie dla nas zarabiał 10-20% miesięcznie zawsze i wszędzie. A jednak sam musiałem się o tym przekonać.
Poszukiwana zacząłem od strony http://www.mql4.com. W Internecie znajdziecie sporo forów, a tam dziesiątki automatów (zwanych również strategiami czy ekspertami). Sporo jest też wersji płatnych.
Moje poszukiwania zakończyłem na dwóch podobnych do siebie programach: NeuroMoneyManagement i NeuroMACDwithMM.
Polecam oczywiście czytanie tych informacji w oryginalne mi nie jest to dane
Mój wybór niektórzy ocenili bezlitośnie.
Po przeprowadzeniu ponad 100 transakcji zakończyłem grę z zyskiem 614,16 zł co daje 12% zysku w skali miesiąca. Pełną historię transakcji obrazuje ten raport
Fajnie, prawda? Żadnej pracy, a 600 (minus 19% podatku Belki) zł do kieszeni. Mam jednak niedoparte wrażenie, że miałem więcej szczęścia niż rozumu. Miesiąc to za mało, żeby cokolwiek stwierdzić. Mam przeczucie, że następny miesiąc zakończyłbym takim samym, globalnym wynikiem, czyli nadal miałbym 10-12% z tym, że już w skali dwóch miesięcy. Mimo iż przez miesiąc bilans nigdy (z wyjątkiem pierwszych transakcji) nie był ujemny, a kilka razy zysk przekraczał 20% to pod koniec sytuacja była dramatyczna. Nie znam się, ale według mnie to zbyt duża amplituda, żeby spać spokojnie. Dlatego czeka mnie sporo analizy i szukania nowych parametrów wejściowych, może nawet nowych algorytmów.
Reasumując. Nie próbujcie tego w domu. Grajcie na kontach demo, trenujcie, uczcie się, nie bądźcie zuchwałymi ignorantami jak ja

Forex dla ignorantów, czyli nie próbujcie tego w domu…
Postanowiłem podzielić się moimi doświadczeniami podczas miesięcznej zabawy z automatami do gry na Forex.
Czy można na tym zarobić posiadając jedynie podstawową wiedzę i nie angażując w to większej pracy? Tam znajdziecie odpowiedź…
Zrobiłem mały suplement do tego wpisu
http://krzysztof.gibek.net/blog/2007/12/21/forex-dla-ignorantow-czyli-nie-probujcie-tego-w-domu-suplement/
witam mam zapytanie jaki robot ze wzgledu na stope zwrotu jesr najlepszy słyszałem ze milion dollars pips Pozdrawiam