U nas prawie jak w USA
Każde dziecko w tym kraju wie jaką ważną funkcję pełni słowo “prawie”.
Co jakiś czas wpadam w szał wydawania pieniędzy przez internet. 2 miesiące temu były to klocki LEGO, a niedawno skutecznie odwiedziłem sklep ughh.com. Moją kartę kredytową skrzywdziłem w następujący sposób:
Jak widać zakupiłem 10 płyt, za łączną kwotę 146,73 USD, to daje średnią 14,68 USD na płytę, czyli ok 41 zł na płytę. Kosztów przesyłki nie liczę. Dużo? Może, ale trzeba brać pod uwagę, że niektóre płyty są podwójne, a niektóre zawierają nawet po 2 CD bonusowe + gratisy.
Łącznie dostałem 18 płyt CD !. To wychodzi 8,15 USD na płytę, czyli jedną płyta z USA kosztowała mnie 22,82 zł. Słabo ?
Dla porównania kupowałem niedawno nowych Eldo i Łonę i zapłaciłem za 2 CD 60zł !
To teraz porównajmy proszę płace w USA i płace w Polsce i dalej żyjmy w przeświadczeniu, że jest u nas fajnie, bo tanio.
Taka paczuszka, z dawką rewelacyjnego brzmienia to przyjemność, która będę chyba częściej praktykował.

April 14th, 2007 at 22:58
pozdrowionka dla czlowieka lamiacego wszelkie stereotypy
April 15th, 2007 at 22:15
a nie dowalili Ci jakiegos cla na to?
Ostatnio kumpel tez kupil sobie “taniego” irivera, ale jego znajomy ze stanow sie pomylil i nie wpisal tego jako “gift” wiec… tani odtwarzacz okazal sie drozszy niz kupiony w Polsce.
May 8th, 2007 at 23:11
Hm… Może na płyty nie ma cła ? Chciałem sobie ostatnio sprzęt ściągnąć z USA
http://www.thebookpc.com/index.php/cPath/68_33
ale zaśpiewali mi 230 USD za kuriera, więc się jeszcze zastanawiam
Dobrze, że mi z tym cłem przypomniałeś, bo mógłbym mieć najdroższy komputer w Polsce
May 26th, 2007 at 20:43
Dziś kumpel mi opowiedział jak go w Warszawie Urząd Celny skasował za 2 CD z USA. 11% cła od wartości przesyłki. Nie od wartości płyt, tylko dodali koszty przesyłki. Dodatkowo 22% VAT !
Wygląda więc, że miałem sporo szczęścia.