Jak naprawiłem baterię do Laptopa
Sunday, March 4th, 2007Parę dni temu, zupełnie niespodziewanie bateria do mojego Hp/Compaq nc8000 odmówiła posłuszeństwa. Niespodziewanie, dlatego, że mam ją dopiero od paru miesięcy i zdawała się być w bardzo dobrej kondycji. Aż tu nagle przestała się ładować. Co więcej komputer w ogóle jej nie widział. Zapalał tylko na kilka sekund diodę sygnalizującą ładowanie i nic więcej z tego nie wynikało. Wiedziałem, że nie była to wina komputera, bo inna, stara bateria ładowała się bez problemu.
Pomyślałem, że jakimś pomysłem jest rozładowanie jej do zera. Nie mam takiej opcji w BIOSie więc chciałem podłączyć do niej jakieś urządzenie, które ją wykończy. Laptop potrzebuje więcej prądu niż np żarówka i wyłączy się przed całkowitym rozładowaniem.
Problem w tym, że z winy złącza podłączenie tam czegoś jest bardzo utrudnione. Rozebrałem więc osłony ogniw i podłączyłem się bezpośrednio do kabli łączących ogniwa. Co podłączyłem ? Wentylator od zasilacza PC. To akurat miałem pod ręką. Wentylator działał jeszcze przez kilka godzin, więc dopiero kiedy przestał się kręcić, miałem pewność, że bateria jest całkowicie rozładowania.
Niestety. Nic to nie dało. Komputer dalej nie widział baterii.
A teraz szczęśliwe zakończenie.
Pomysł na rozwiązanie problemu, pół żartem, pół serio podsunął mi kolega z projektu w PKN. Włożyłem feralną baterię na noc do zamrażalnika. Rano wyjąłem i odczekałem, aż wróci do temperatury pokojowej. Ku mojego zaskoczeniu komputer wykrył baterię i zaczął ją ładować. Przez kilka minut utrzymywał się poziom naładowania 0% i ładowanie wyłączyło się. Myślałem, że to koniec, ale 2-3 razy wyjąłem i włożyłem baterię. Ta znowu zaczęła się ładować, tym razem naładowała się do końca i to skutecznie.
Nie wyciągam tu żadnych wniosków i nie dywaguje na temat skuteczności tej metody. Ale może będzie dla kogoś inspiracją w beznadziejnej sytuacji.


