mojbiznes.pl - czyli kserujemy cudze zamiast wymyślać swoje

Nigdy nie lubiłem podłączać się pod istniejące już inicjatywy i trendy. Często ostentacyjnie stałem z boku tylko dlatego, że pomysł nie był mój, a powielanie cudzej koncepcji wydawało mi się wręcz naganne.

Martwi mnie polski Internet, że tak mało wnosi innowacji do zasobów światowych, a tak beztrosko czerpie z cudzego dorobku. Internet nie powstał w Polsce, bo nie mógł. Używane w nim technologie, języki programowania i bazy danych również w naszym kraju nie powstają. Czy jest jakiś rodzimy pomysł, który po sprawdzeniu na rynku lokalnym .pl został zaadoptowany do realiów .com i zaistniał tam z powodzeniem ? To już daje do myślenia i jest tematem na zupełnie inną dyskusję.

Dlatego ciężko mi było podjąć decyzję o rozpoczęciu prac nad mojbiznes.pl.

Czym będzie ten serwis ? Kolejną kserokopią ! Mówiąc najprościej to social bookmarking, czyli: del.icio.us , digg.com, wykop.pl i gwar.pl. Nic ciekawego i inicjatywa godna potępienia. Ale czy na pewno ?

Pierwsza i na razie jedyna różnica to tematyka serwisu. Nie wszystko, ale nisza. Nazwa domeny narzuca tematykę, ale tylko na pozór. Moim celem nie jest propagowanie informacji na temat wielkiego, nadętego biznesu, ale dostarczanie cennych informacji tym, dla których biznes to praca, pasja i hobby. Twój biznes to nie tylko działalność gospodarcza, która prowadzisz lub nie. To Twoja edukacja, wiedza, kontakty. To Twoje praktyczne umiejętności, pomysły i wizje. Twój biznes to ludzie, z którymi możesz wymieniać swoje doświadczenia. To też marzenia o własnym projekcie, który wreszcie wyjdzie po za ramy ogródka uprawianego w wolnej chwili.

Projekt można więc nazywać tym, z dziedziny web 2.0. Założenie jest więc takie, że content dostarczać będą jego użytkownicy. Mam szczerą nadzieję, że tak się stanie, a content ten będzie bardzo wartościowy dla innych. Potrzeba jednak osób, które będą nadawać ton całemu projektowi. Poważnie rzecz ujmując potrzeby są ludzie, którzy zadbają o linie programową. Dla mnie projekty Web 2.0 mają jedną (dla innych dużo więcej) podstawową zaletę. Prowadzają trochę porządku w szum informacyjny. Oddzielają rzeczy „ludzkie� od armii sponsorowanych artykułów i farm linków z nikąd do nikąd.

Projekt podzielony jest na kilka etapów i tylko pierwszy etap to kopia funkcjonalności wyżej wymienionych serwisów. Kolejne etapy to krok w nieznane i z tego się cieszę.

Na dzień dzisiejszy postęp realizacji projektu oceniam na 30%. Jest specyfikacja, są przypadki użycia. Jest opracowana szata graficzna, a grafik pracuje obecnie nad logotypem.

Jeśli chcesz współtworzyć mojbiznes.pl, serdecznie zapraszam.

Na pewno zrozumiesz, że „ilość miejsc jest ograniczona� i chciałbym wybrać do zespołu osoby, które uważałbym za najwartościowsze, by potem one wybrały to co jest najwartościowsze dla polskiego Internetu.

info@mojbiznes.pl


3 Responses to “mojbiznes.pl - czyli kserujemy cudze zamiast wymyÅ›lać swoje”

  1. hello says:

    yeah, cool idea :) taki cneb dla ubogich ?

  2. kg says:

    A czemu dla ubogich ? CNEB to nie klub milionerów, ale tych co pÅ‚acÄ…, by siÄ™ nimi stać…albo przynajmniej w to wierzyć :)

    Oj chyba długo tu nie zaglądałem. Ale mam usprawiedliwienie ! Zrobiłem http://www.mojbiznes.pl :)

  3. [...] Nie chce polemizować z autorem wpisu, bo negowanie czegoś, tylko dlatego, że jest klonem to negowanie 80% polskiego internetu, a innych zarzutów wobec MB tutaj nie widzę. Za klonowanie już przepraszałem. [...]

Leave a Reply